Tak się teraz nie mówi

Być może trudno w to uwierzyć, ale jeszcze kilka dekad temu słowo "fajny" budziło kontrowersje, a na powitanie mówiło się zabawnie dzisiaj brzmiące "serwus". Od lat 60. ubiegłego wieku język potoczny w Polsce uległ wielu modyfikacjom.

Tak się teraz nie mówi

Kolejka po papier toaletowy w PRL

Foto: Wikipedia

Trójkowy wehikuł czasu 15 kwietnia
+
Dodaj do playlisty
+

Gość "Trójkowego wehikułu czasu", językoznawca  profesor Jerzy Bralczyk tłumaczy, że od czasów Polski Ludowej nastąpiło kilka istotnych zmian językowych, między innymi, we frazeologii. Przykładem  tego może być piosenka zespołu Alibaki "Tango zalotne przeleć mnie", której tytuł brzmi obecnie nawet bardziej szokująco niż dawniej. - Kiedyś było to niepoprawne gramatycznie, dzisiaj jest też niepoprawne politycznie.

Językoznawca wspomina również toczoną niegdyś batalię o słowo "fajny", brzmiące dla komunistycznego ucha nieco zbyt kapitalistycznie i wywrotowo. Gość audycji podkreśla, że genezę tego słowa odnaleźć można w języku jidysz i wymawiał je już Jankiel z "Pana Tadeusza".

Według Jerzego Bralczyka w języku polskim brakowało takiego określenia. - W dzieciństwie mamy cacy, be i dzięki temu wiemy, co jest na plus i co na minus. Potem tych uogólnień właściwie nie ma - tłumaczy

Dodaje także, że w tamtym czasie funkcjonowało sporo modnych słów na literę "f": fest, facet, frajer, fura. - To nie jest dźwięk charakterystyczny dla języka polskiego, ale są to słowa czekające w przedpokoju języka od bardzo dawna. Nie mówi się fest, ani fajny na salonach, ale one gdzieś są i się przydają. Ja je akceptuję, bo wydaje się, że takie uogólnienie i jednocześnie taka naturalność są  potrzebne.

Wydaje się, że jedną z cech charakterystycznych dla PRL były długie przemowy, jakimi władza obdarzała swoich obywateli. W latach 70. na ich podstawie stworzono tabelę służącą do produkcji różnego rodzaju przemówień na każdą okazję. Jerzy Bralczyk uważa jednak, że z podobną schematycznością mamy również obecnie do czynienia, gdy piszemy na przykład listy motywacyjne.

W audycji wykorzystano utwory:
- Maciej Kosowski, "To Ty Mario",
- Trzy Korony, "Jestem do przodu",
- Maryla Rodowicz, "Kiedy się dziwić przestanę",
- Romuald i Roman, "Człowiek".

Aby wysłuchać całej audycji, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Audycji "Trójkowy wehikuł czasu" można słuchać w każdy piątek tuż po 12.00. Zapraszamy.

(dmc)