Falstart polskich skoczków w Ruce. Thurnbichler uspokaja kibiców
– Wierzę w nasz zespół, razem rozwiążemy ten problem – zapewnia trener Thomas Thurnbichler po pierwszym weekendzie tegorocznego sezonu skoków narciarskich. Polacy zanotowali falstart i byli tylko tłem dla rywalizacji najlepszych skoczków.
Polscy skoczkowie fatalnie rozpoczęli sezon, ale trener Thomas Thurnbichler jest dobrej myśli.
Foto: PAP/Grzegorz Momot
- Pierwsze zawody tegorocznego Pucharu Świata w skokach narciarskich rozegrano 25 i 26 listopada w fińskiej Ruce.
- W sobotnim konkursie Dawid Kubacki zajął 21. miejsce, pozostali Polacy nie zakwalifikowali się do czołowej trzydziestki. W niedzielę 21. był Piotr Żyła, zaś Kubacki uplasował się dwie pozycje niżej.
- Weekendowe zawody zdominowali Austriacy i Niemcy, a szczególnie Stefan Kraft, który triumfował w obu zawodach.
- Następny konkurs PŚ odbędzie się w najbliższy weekend (2-3.12.2023) w Lillehammer.
– W Ruce Polacy zderzyli się ze ścianą w postaci własnej niemocy i dobrej formy rywali – tak występ polskich skoczków narciarskich w Ruce podsumował dziennikarz sportowy Trójki Robert Grzędowski.
Dawid Kubacki, choć dwukrotnie awansował do czołowej trzydziestki, pierwszych zawodów w tym sezonie nie może zaliczyć do udanych, jest wszak wymieniany w gronie faworytów do zdobycia Kryształowej Kuli.
Polski skoczek nie traci jednak zimnej krwi. – W takim momencie nie jest potrzebna panika. Wiem, co mam robić, ze skoku na skok jest coraz lepiej, ale nie idzie to tak szybko, jak bym chciał – powiedział Kubacki po sobotnim konkursie, w którym zajął 21 miejsce.
Thurnbichler: rozwiążemy ten problem
W niedzielnych zawodach najlepszy z Polaków był Piotr Żyła, który powtórzył sobotni wynik Kubackiego. – Mogło być lepiej, ale już jakieś tam czucie miałem. Jestem zadowolony z pracy, bo coś tam fajnie popracowałem – podsumował swój występ skoczek z Wisły.
Wiary w polską drużynę nie traci trener Thomas Thurnbichler. – Oczywiście Niemcy i Austriacy są świetni, rozwinęli się po poprzednim sezonie i nieco nam uciekli. Z tym że w metrach na tej skoczni uciekli dalej niż w rzeczywistej dyspozycji. Ale wierzę w nasz zespół i razem rozwiążemy ten problem – stwierdził Thurnbichler.
Zdaniem Kazimierza Długopolskiego, największym problemem polskich skoczków na tym etapie rywalizacji jest technika dojazdu do progu. – Skutkiem tego jest wyjście z progu, które nie daje tej odległości – uważa wieloletni trener skoków narciarskich.
Kolejny sprawdzian formy Polaków już w najbliższy weekend. 2 i 3 grudnia odbędą się kolejne zawody Pucharu Świata, tym razem w norweskim Lillehammer.
Czytaj też:
- PŚ w skokach: rozłam w polskiej kadrze? Kubacki i Stoch nie zgadzają się z trenerem
- PŚ w skokach 2023/2024: wstydliwy weekend skoczków. "Mamy jasną wizję, co chcemy robić"
WIĘCEJ O PUCHARZE ŚWIATA SKOKACH NARCIARSKICH W SPECJALNYM SERWISIE POLSKIEGO RADIA:
***
Tytuł audycji: Pora na Trójkę
Prowadzą: Radosław Nałęcz
Autor materiału: Robert Grzędowski
Data emisji: 27.11.2023
Godzina emisji: 7.45
kc/rk
