Sałata na balkonie, czyli miniporadnik miejskiego ogrodnika

Wczesna wiosna to idealny czas, by zająć się uprawą roślin – również tych jadalnych. Tym, dla których jest to nowe wyzwanie, radzimy, jak się do tego zabrać.

Sałata na balkonie, czyli miniporadnik miejskiego ogrodnika

Wiosną możemy zamienić balkon w mały ogródek

Foto: shutterstock/VCoscaron

Założenie miniogródka na własnym balkonie jest dziecinnie proste. Na początek kupujemy zestaw nasion i worek ziemi uniwersalnej. Co dalej? – Najpierw wszystkie nasiona rozsiewamy w kuwetkach lub jakichś pojemniczkach. One tam kiełkują. Potem jest proces pikowania, czyli rozsadzamy, żeby były pojedyncze rośliny – tłumaczyła w Trójce Ewa Napiórkowska z ogrodu botanicznego PAN w podwarszawskim Powsinie.

Czy warto oszczędzać na nasionach, licząc, że z każdego z nich wyrośnie nam piękna roślina? – Dla pewności zawsze lepiej wrzucić dwa nasionka. Potem jedno usuwamy, a to mocniejsze zostawiamy, żeby sobie rosło – mówiła gość audycji "Zapraszamy na weekend".

Metoda małych kroków (i pomidorów)

W taki sposób możemy wyhodować sobie na przykład domowy zestaw ziół, takich jak bazylia, rozmaryn, tymianek czy lubczyk. Jednak – jak przekonywała rozmówczyni Piotra Firana – najwdzięczniejsza w uprawie jest zielona sałata. – Jeżeli chcemy zjadać młode listki, wtedy siejemy dosyć gęsto, a jeżeli chcemy mieć główki, to wtedy ją pikujemy i ona się rozrasta.

Możemy pokusić się też o balkonową grządkę z pomidorami. Jednak nie wszystkie z nich nadają się do uprawiania w takich warunkach. Do tego celu najlepsze są pomidorki koktajlowe. – Warto zacząć od małych rzeczy – mówiła Ewa Napiórkowska. – Ostatnio wypróbowałam u siebie wersję cherry i były rewelacyjne.


Sałata na balkonie, czyli mini-poradnik miejskiego ogrodnika (Zapraszamy na weekend/Trójka)
4:35
+
Dodaj do playlisty
+

Czytaj też: 


***

Tytuł audycji: Zapraszamy na weekend
Prowadzi: Piotr Firan
Gość: Ewa Napiórkowska (ogród botaniczny PAN w Powsinie)
Data emisji: 3.03.2023
Godzina emisji: 10.32

kc