Przed nami widmo katastrofy

Grzegorz Napieralski (SLD): Budżet jest tak skonstruowany, że strach się bać, co będzie w przyszłym roku.

Przed nami widmo katastrofy
+
Dodaj do playlisty
+

Grzegorz Napieralski (SLD) stwierdził, że jego ugrupowanie popiera prezydencką propozycję zmian w konstytucji, gdyż porządkują one nasze członkostwo w Unii Europejskiej. Przypomniał, że SLD już wcześniej zgłaszało podobne postulaty.

– To ważne, by tak zmienić konstytucję, aby można było wprowadzić w Polsce euro – powiedział. Jego zdaniem nie wejdziemy jednak do strefy euro szybko. - Premier się pomylił, albo wprowadził nas celowo w błąd mówiąc o latach 2012-13. To są daty nierealne. Mamy bardzo złą sytuacją finansową, bardzo złą sytuację w finansach publicznych i nie jesteśmy przygotowani na wejście do tej strefy – powiedział Napieralski.

Dodał, że gdybyśmy byli w strefie euro, byłoby nam teraz łatwiej walczyć z kryzysem.  Jego zdaniem data przyjęcia wspólnej waluty w Polsce oddala się i jest to wina rządu oraz złej sytuacji gospodarczej, której winien jest przed wszystkim minister finansów.   

Gość „Salonu politycznego Trójki” ocenił projekt przyszłorocznego budżetu jako zły. – Ten budżet jest tak skonstruowany, że strach się bać, co będzie w przyszłym roku – powiedział.

Dodał, że choć rząd nas uspokaja, to mamy przed sobą widmo katastrofy oraz pytanie, co stanie się w przyszłości z naszymi emeryturami.

– Pan premier z ministrem finansów próbują dokonywać różnych manewrów tak, aby nie przekroczyć bariery zadłużenia 55 procent wartości PKB, bo wtedy dojdzie do zamrożenia płac w budżetówce, rent, emerytur i wielu cięć - zasugerował polityk SLD.   

Napieralski stwierdził, że reforma emerytalna wprowadzona przez AWS okazała się wielkim niewypałem, a rząd nie ma pomysłu co z nią zrobić. - Boimy się o nasze emerytury, boimy się o to co będzie w przyszłości – powiedział.  

Stwierdził, że SLD jest gotowe do rozmów o przyszłości systemu emerytalnego. Jego zdaniem emerytury służb mundurowych powinny być, podobnie jak teraz, wyodrębnione z systemu powszechnego. - To są żołnierze, to są policjanci, którzy są 24 godziny na rozkaz i dlatego trzeba ich traktować inaczej – stwierdził. Zgodził się jednak na wydłużenie wieku, w którym funkcjonariusze przechodzą na emeryturę.

Aby wysłuchać całej rozmowy "Przed nami widmo katastrofy”, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj” w ramce po prawej stronie.

Audycji "Salon polityczny Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o godz. 8.13. Zapraszamy.

(miro)