Rozrywki ery romantyzmu i pierwsi celebryci
Era romantyzmu kojarzy się z rozwagą, powagą i patrzeniem w głąb siebie. W czasach powstania listopadowego społeczeństwo pragnęło jednak rozrywek i zabaw, które często stawały się udziałem nie tylko elity, ale też ubogich warstw społecznych.
Grafika ilustracyjna
Foto: Polona
– Odsłonięto kurtynę i najpierwej na scenie artystki z artystami tańczyć zaczęły […]. Wypróżniono salę z ław i krzeseł, przypominających pobyt Moskalów w stolicy. Podchorążowie, żołnierze, oficerowie, kobiety, akademicy, gwardziści narodowi, wszystko to zmieszało się razem [...] - pisał w dziele "Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831" Maurycy Mochnacki.
Niemal 130 lat temu, 5 grudnia 1890 roku Józef Chłopicki ogłosił się dyktatorem powstania. Tego samego wieczoru w Teatrze Narodowym w Warszawie odbyła się uroczystość, która scaliła wszystkich przybyłych w wielkim świętowaniu. – To było wydarzenie symboliczne. Moment połączony nie tylko z teatrem, ale też śpiewem i tańcem – czyli radością i zabawą. Zanikał podział między aktorami i publicznością. Wystawiana opera komiczna "Krakowiacy i górale" Bogusławskiego, płynnie przeszła we wspólne śpiewy i tańce - mówi dr hab. Dorota Siwicka. – Bywały w historii chwile, w których patriotyczne emocje wyrażały się radością i zabawą, a nie powagą i łzami – dodaje.
Romantyzm to też czas klasycznego podejścia do życia
Czy zgodnie z panującym przekonaniem romantycy wyżej cenili sobie powagę niż radość i zabawę? – Dla nich liczyła się prawda i szczerość w tym, co pisali. Musieli więc zerwać z rymotwórstwem i pisać tak, jak żyli. Demonstrowali wyznawane przez siebie wartości literackie poprzez codzienność. Zabawy również musiały z nimi harmonizować – czyli być pożyteczne i wzbogacać duchowo wszystkich uczestników. Rozrywka tamtych czasów zawsze połączona była z kulturą. Nie miała na celu degradacji człowieka, ale podnoszenie jego moralności. Ten stosunek do zabawy zaczerpnięty był z oświecenia – kontynuuje dr hab. Marta Zielińska.
Powstania i romantyzm Rozważnie, czy romantycznie?
– Powaga stała wyżej w hierarchii romantycznej. Śmiech traktowano źle. Wynikało to z poważnego traktowania miejsca człowieka w świecie – wyjaśnia dr hab. Siwicka. – Romantyk to ktoś, kto silnie odczuwa, że na świecie dzieje się źle. Miał tych odczuć doświadczać, a nie się śmiać – dodaje. Historia zna jednak przypadki, w których na powagę sytuacji, reagowano śmiechem literatury. – Aleksander Fredro był głębokim melancholikiem. Sądził, że na zło świata nie warto odpowiadać łzami, tylko śmiechem. Sądził, że tylko w ten sposób można pokonać zło. Pisał więc komedie teatralne, które rozbawiały – kontynuuje gość "Trójki literackiej".
"Kłopotliwe rozrywki"
Profesor Marta Zielińska zwraca uwagę na codzienne aspekty rozrywki wybieranej przez zwykłych ludzi. – To była epoka niezwykła. Czas drugiej rewolucji naukowej, gwałtownego rozwoju przemysłu, prasy i techniki. Otoczenie się zmieniało – opowiada. – Świadkowie literaccy widzieli to społeczeństwo, które podlegało zmianom najbardziej charakterystycznym dla całej epoki. Z jednej strony postrzegali je w kontekście niewoli i ograniczeń. Z drugiej, widzieli jak nowoczesność wkrada się we wszystkie rozrywkowe obszary życia. Było to najbardziej widoczne wraz z rozwojem miast i kultury miejskiej – tłumaczy.
Okładka książki "Kłopotliwe rozrywki" dr hab. Marty Zielińskiej Ewolucja rozrywki
– Gdyby to przełożyć, to okaże się, że wszystkie to rodzaje rozrywki są obecne w społeczeństwie do dziś. Zaspokajają te same potrzeby, co wtedy: sensacja, widowisko, śmiech, zabawa, rekreacji. Zmieniły się tylko technologie – mówi profesor Zielińska. – W zabawach nadal uczestniczymy z tych samych powodów – podkreśla.
Romantyzm to także pojawienie się pierwszych celebrytów – Zaczęło się z początkiem wieku i miało związek z rozwojem prasy. Wcześniej nie można było śledzić życia sław w całej Europie – mówi profesor Marta Zielińska. – Pierwszą sławą, która przyjechała do Warszawy w 1819 roku była śpiewaczka operowa Angelica Catalani. Przyjazd artysty wiązał się w tamtych czasach tworzeniem całej kampanii w prasie. Ówcześni celebryci zaczynali zarabiać na siebie. Reklamowali stroje, w których występowali na scenie. Robili wyprzedaże swoich akcesoriów, takich jak zegarki czy spinki – dodaje autorka "Kłopotliwych rozrywek".
Czego oczekiwano od rozrywki?
– Wiele zabaw odbywało się do potrzeby pewnej cudowności- czyli zobaczenia i doświadczenia czegoś, co się absolutnie nie mieści w głowie – opowiada dr hab. Dorota Siwicka. – Warto zdać sobie sprawę, że te cuda, które pokazywano w latach 20 XIX wieku, działy się w epoce panowania oświeconego rozumu. Większość tych pokazów zadawała mu jednak kłam. Co ciekawe, występami zainteresowani byli nie tylko niewykształceni, ale też osoby światłe, które przejawiały dziecięcą wręcz potrzebę igraszek z rozumem i poznaniem. – wyjaśnia. – Do tej potrzeby cudowności odwoływała się tez cała wczesna poezja romantyczna. Siła mickiewiczowskich ballad opierała się na potrzebie żartów z rozumu.
Promień / Renata Przemyk - Muzyka do spektaklu "Balladyna" w reżyserii Jana Machulskiego (2002r.)
Na pokaz
– Koronacja to była rozrywka dla tłumu- bezpłatna i dwuznaczna, bo narzucona przez władzę. W opisach wielokrotnie pokazywano sztuczność uroczystości. Skupiano się na tym, co groteskowe. – wyjaśnia profesor Siwicka. – Słowacki w "Kordianie" zawarł krytyczny opis zabawy polskiego pospólstwa. Przez plac zamkowy przechodzi uroczysty orszak carski. Tłum ciekawskich wiwatuje. Wszyscy chcą zobaczyć oraz najbogatszych wybranych. Po koronacji tłum rozrywa na kawałki czerwony materiał, którym pokryta była scena – zaznacza. – Beczki i fontanny z lejącym się za darmo alkoholem były normą podczas takich wydarzeń. To była rozrywka dla mieszkańców Warszawy, którą chcieli się chwalić. Słowacki streszczał takie wydarzenia w listach do matki, mimo że często w nich nie uczestniczył – dodaje profesor Marta Zielińska.
***
Tytuł audycji: Trójka literacka
Prowadzi: Magdalena Piejko
Goście: dr hab. Marta Zielińska (specjalistka od polskiej literatury i kultury romantycznej, autorka książki "Kłopotliwe rozrywki"), dr hab. Dorota Siwicka (znawczyni polskiego romantyzmu, autorka książek "Zapytaj Mickiewicza" oraz "Mapy romantyków")
Data emisji: 19.12.2020
Godzina emisji: 13.08
zc/kr