Wiara nie jest sprawą intymną
- W momencie, gdy dokonujemy świadomego wyboru, jego konsekwencje zaczynają mieć charakter publiczny - powiedział ksiądz Henryk Zieliński.
Ksiądz Henryk Zieliński
Dodaj do playlisty
Ksiądz Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika "Idziemy", nie zgadza się ze stwierdzeniem, iż wiara jest tylko sprawą intymną i nie powinna być obecna w przestrzeni publicznej. - Z wiarą jest jak z małżeństwem. Nie można jej nikomu narzucić, tak jak nie można narzucić z kim się związać na całe życie - powiedział ksiądz Zieliński. Dodał, że kryterium demokracji jest szacunek dla decyzji podjętych w sposób wolny przez obywatela. I cała społeczność ma obowiązek ten wybór uszanować. Z rozumianą w ten sposób demokracją wiąże się wolność wyrażania własnych opinii. Niestety dziś zdanie Kościoła, zdanie katolików, jest rozumiane jako narzucanie punktu widzenia.
Redaktor "Idziemy" podkreślił, że w Kościele nie ma ustalonych granic zaangażowania w życie publiczne i polityczne. - Kościół ma ustalone cele, wartości, do których dąży. Możemy się natomiast różnić w indywidualnym rozeznaniu, jak te cele osiągnąć - wyjaśnił gość "Salonu politycznego Trójki".
Ksiądz Zieliński nie zgodził się z poglądem, że biskupi przesadnie angażowali się w ostatnie wybory prezydenckie w Polsce. Zauważył jednak tendencję do instrumentalizowania Kościoła przez polityków. - Granie Kościołem jest obecnie próbą powiększania wrażenia różnic isniejących między frakcjami politycznymi - zauważył. Wynika to z podobieństwa światopoglądów ugrupowań postsolidarnościowych.
Redaktor tygodnika zauważył z zadowoleniem, że dziś doświadczenie antyklerykalizmu nie dotyka ludzi Kościoła tak silnie jak w latach 90. Zmienił się też sposób jego wyrażania - z napisów na murach hasła antyklerykalne przeniosły się do internetu.
(asz)