J. Sasin: wydarzenia w Białymstoku były karygodnym incydentem
– Państwo ma instrumenty, które pozwalają walczyć z przemocą i to robi, niezależnie jaka to jest przemoc – mówił w "Salonie politycznym Trójki" Jacek Sasin. Wicepremier ocenił, że wydarzenia z Białegostoku były karygodnym incydentem, na które państwo odpowiedziało bardzo zdecydowanie.
Jacek Sasin
Foto: Polskie Radio
– Nie podzielam poglądu, że tego typu imprezy powinny się odbywać, ale żyjemy w państwie, gdzie każdy ma prawo organizować pokojowe manifestacje i w ich trakcie swoje poglądy demonstrować – powiedział w radiowej Trójce Jacek Sasin, komentując Pierwszy Marsz Równości, który przeszedł ulicami Białegostoku w sobotę.
– To podstawa demokratycznego państwa i jeśli mi się to nie podoba, to nie znaczy, że mam mu tego zakazywać, lub przeszkadzać w tym – dodał wicepremier. Według Jacka Sasina, "opozycja próbuje stworzyć wrażenie wielkiego politycznego kryzysu, jakie miałoby pójść w świat za wydarzeniami w Białymstoku, które były karygodne, ale były incydentem i państwo odpowiedziało na nie zdecydowanie".
Jacek Sasin był także proszony o ocenę komentarza byłego premiera Donalda Tuska, który – odnosząc się do wydarzeń z Białegostoku – napisał: "Kibole, antysemici, homofobia – nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!"
Wicepremier ocenił, że konkurenci polityczni PiS "nie cofną się przed niczym, żeby zbijać swój polityczny kapitał". – Nie mając żadnego pozytywnego przekazu, żadnej realnej propozycji dla Polaków, czepiają się wszystkiego, jak tonący brzytwy, żeby coś politycznie ugrać, zupełnie nie patrząc na konsekwencje – stwierdził Jacek Sasin.
Zdaniem Jacka Sasina, próba obciążania rządu i PiS za wydarzenia z Białegostoku jest "idiotyczna i niegodna".
Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".
W sobotę przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w stronę uczestników marszu rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Policja musiała użyć gazu.
Do tej pory policja zidentyfikowała i doprowadziła do komend 37 osób, 25 bezpośrednio po marszu, kolejne – po opublikowaniu w niedzielę w internecie wizerunków podejrzanych. Kilka osób zgłosiło się na komendę samych, m.in. poszukiwany mężczyzna, który podejrzewany jest o pobicie 14-latka. Funkcjonariusze nadal analizują zgromadzony materiał i wizerunki kolejnych poszukiwanych osób będą publikowane na bieżąco.
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy, w której poruszono także tematy: list wyborczych PiS oraz 500+ dla niepełnosprawnych.
***
Audycja: Salon polityczny Trójki
Prowadzący: Beata Michniewicz
Gość: Jacek Sasin (PiS)
Data emisji: 23.07.2019
Godzina emisji: 8.14
mg/ml