Paweł Kukiz: trzeba reagować do momentu uzyskania szacunku na świecie
– Z całą pewnością działania polskich władz powinny być ostrzejsze – stwierdził w "Salonie politycznym Trójki" Paweł Kukiz, odnosząc się do ostatnich wypowiedzi polityków izraelskichna temat Holokaustu i rzekomego polskiego antysemityzmu.
Paweł Kukiz
Foto: Trójka
Kukiz'15 chce, by izraelskiego p.o. ministra spraw zagranicznych Israela Katza uznać za persona non grata w Polsce. Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) wysłał w tej sprawie pismo do szefa MSZ Jacka Czaputowicza. Katz odniósł się w niedzielę do słów wypowiedzianych, według izraelskich mediów, przez premiera Benjamina Netanjahu. "Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i – tak jak powiedział Icchak Szamir, któremu Polacy zamordowali ojca, Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Katz odniósł się w ten sposób do wcześniejszej wypowiedzi Netanjahu, który – według dziennika "Jerusalem Post" – miał powiedzieć w Warszawie, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście. Informację tę dementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari.
– To drugi z wniosków, jeśli chodzi o wydarzenia okołoszczytowe. Pierwszy był skierowany ws. pani Andrei Mitchell za równie haniebną wypowiedź o powstaniu w getcie warszawskim "przeciw polskiemu i nazistowskiemu reżimowi". Nawet nie powiedziała, że niemieckiemu – przypomniał Paweł Kukiz. Polityk ocenił, że w tym przypadku działania IPN, ministerstwa sprawiedliwości i dyplomacji były skandaliczne. Wskazał, że zadowolono się przeprosinami, a należało względem niej zastosować art. 133 kk (kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3). – IPN również miał do dyspozycji ustawę, można ja było uznać za persona non grata – dodał. Podkreślił, że poszedłby w świat taki sygnał, by uważano, co w Polsce się mówi.
Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".
– Trzeba reagować do momentu uzyskania szacunku na świecie – stwierdził Paweł Kukiz, tłumacząc, że przeprosiny niczego nie załatwiają. – Jak ktoś mnie przeprosi, że powiedział, że ja wyssałem z mlekiem matki antysemityzm, to ja mam w nosie jego przeprosiny. Ojciec mojej matki został zamęczony przez Niemców w Auschwitz i ja się dowiaduję z ust ministra spraw zagranicznych Izraela, że ja antysemityzm wyssałem z mlekiem kobiety, której ojciec został zamęczony w obozie – powiedział gość Beaty Michniewicz.
Zdaniem Pawła Kukiza, za organizację konferencji bliskowschodniej szef MSZ Jacek Czaputowicz powinien oddać się do dyspozycji premiera, ponieważ zawiodła dyplomacja. – Należało poinformować Izrael i USA, by tych drażliwych tematów, nie dotyczących absolutnie relacji z Bliskim Wschodem, nie poruszać – stwierdził Paweł Kukiz. – Współczuję Morawieckiemu tego MSZ – dodał. Ocenił, że Mateusz Morawiecki zachował się prawidłowo, odwołując swoją wizytę w Izraelu na zaplanowanym tam wcześniej szczycie Grupy Wyszehradzkiej, który w rezultacie, dzięki solidarności V4, w ogóle został odwołany. Dodał, że odniósł wrażenie, iż Żydzi i Amerykanie przyjechali do Polski tylko po to, żeby poruszyć temat restytucji mienia, a nie rozmawiać o bezpieczeństwie na Bliskim Wschodzie.
Paweł Kukiz mówił też o współpracy z Ruchem Pięciu Gwiazd, projekcie ustawy antykorupcyjnej i przedwyborczych koalicjach. Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania.
***
Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Gość: Paweł Kukiz (Kukiz'15)
Data emisji: 19.02.2019
Godzina emisji: 8.14
pkur/kw