Marszałek Senatu: zmiana ordynacji do PE nie była szykowana pod kątem PiS

– Zmiana ordynacji do europarlamentu to demokratyzowanie wyborów, pozwala wyeliminować wędrujące mandaty, bo do tej pory nie wiadomo było, ile ich będzie w danych okręgu – mówił marszałek Senatu Stanisław Karczewski w Trójce. Nie zgodził się z krytyczną oceną noweli autorstwa Biura Legislacyjnego Senatu.

Marszałek Senatu: zmiana ordynacji do PE nie była szykowana pod kątem PiS

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Foto: Salon polityczny Trójki

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski o zmianach w sądownictwie, o opozycji , UE (Salon polityczny Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Według marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego zmiana ordynacji do PE spowoduje m.in. większe przywiązanie parlamentarzystów do swojego okręgu wyborczego i wpłynie pozytywnie na frekwencję.

Obecnie nie mamy określonej liczby europosłów, którzy mogą być wybrani w danym okręgu. Biuro Legislacyjne Senatu oceniło, że w przypadku zmiany ordynacji rzeczywisty próg wyborczy w wyborach do PE wyniesie 16,5 procent i to trzykrotnie przewyższy maksymalny poziom 5 procent, przyjęty w UE. To może oznaczać, że tylko wielkie partie mogą liczyć na sukces w tych wyborach.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce". 

– Mam żal do Biura Legislacyjnego Senatu, nie zgadzam się z tą opinią – mówił Stanisław Karczewski Dodał, że jego zdaniem zmiana ordynacji to PE to demokratyzowanie wyborów.

Mamy nadzieję, że zmiana zwiększy frekwencję i bardziej zainteresuje Polaków. Chyba tylko w Czechach frekwencja jest niższa w przypadku tych wyborów niż w Polsce – mówił.

Marszałek zaznaczył, że Polacy bardzo dobrze oceniają nasze członkostwo w UE – jest tak w przypadku ponad 80 procent obywateli. – W tym również ja i moja formacja polityczna pozytywnie oceniamy nasze członkostwo w UE, bzdura, gdy ktoś mówi, że PiS chce, by Polska wyszła z UE. To nie jest prawda, to fałsz – powiedział gość Trójki. – Chcemy korzystać z UE, ale mamy przy tym niskie zainteresowanie UE. Chcemy to zmienić – powiedział.

Jak zauważył prowadzący, nowa ordynacja wymuszałaby na opozycji zjednoczenie. Polityk PiS skomentował, że to nie przyniosłoby korzyści PiS, gdyby powstał duży blok na prawicy i lewicy i to pokazuje, że zmiana ordynacji nie była przeprowadzona pod kątem korzyści jego partii i opozycja może przygotować swoją odpowiedź.

Nowela czeka jeszcze na podpis prezydenta. Przeciwko zmianie ordynacji opowiadają się m.in. partie Kukiz'15, Nowoczesna, PSL. Wybory do PE odbędą się 26 maja 2019 roku.

Marszałek Senatu krytykował też artykuł w "Gazecie Wyborczej", o tym, że stawką ostatnich wyborów była demokracja. Stanisław Karczews mówił, że w Polsce jest pełna demokracja. Powiedział, że zmiany w sądach były konieczne, bo wymiar sprawiedliwości trwał wciąż w czasach komunistycznych. Polityk krytykował opozycję za brak programu. – Czy PO, Nowoczesna mają think tanki? Nie, tylko ulica i zagranica – oznajmił.

Mowa była również o napisach namalowanych na siedzibie Biura Zarządu Okręgowego PiS przy ul. Koszykowej w Warszawie.

Zapraszamy do wysłuchania dołączonej audycji.

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki 
Prowadzi: Paweł Lisicki
Gość: Stanisław Karczewski (marszałek Senatu)
Data emisji: 30.07.2018
Godzina emisji: 8.14

agkm/kw