Adam Hofman: PO to partia patologiczna. Nie wygenerują dobrego premiera

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Adam Hofman: PO to partia patologiczna. Nie wygenerują dobrego premiera

- Donald Tusk absolutnie musi zrezygnować z krajowej polityki, jeśli nie mamy się wstydzić w Europie. Taki jest standard europejski - mówi w "Salonie politycznym Trójki" Adam Hofman (PiS).

Posłuchaj

Adam Hofman o wyborze Donalda Tuska na szefa RE i przetasowaniach na polskiej scenie politycznej (Salon Polityczny Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Donald Tusk 1 grudnia zostanie szefem Rady Europejskiej. Zdecydowali o tym przywódcy państw Wspólnoty na szczycie w Brukseli. Premier zapowiedział, że zrzeknie się funkcji przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

Donald Tusk szefem Rady Europejskiej - czytaj więcej >>>

Tusk nie chciał ujawnić, kto go zastąpi na fotelu premiera RP. Powiedział, że to prezydent poinformuje o jego następcy. Tusk wspomniał jednak, że przyszły premier będzie musiał gwarantować stabilność, między innymi przez utrzymanie większości koalicji w Sejmie.

Adam Hofman mówi, że z przykrością przyjmie informację, jeśli nowym premierem zostanie Ewa Kopacz. - Wydawało mi się, że trudno byłoby znaleźć w Platformie Obywatelskiej rozwiązanie, które po Donaldzie Tusku uznam za gorsze, ale może się tak okazać - ocenia rzecznik PiS.

- Kompetencje pani marszałek Kopacz do rządzenia aparatem państwowym poznaliśmy, kiedy była ministrem zdrowia. Obecna zapaść w służbie zdrowia to efekt jej działań. Także jako marszałek była marszałkiem tylko jednej strony, jednej partii - podkreśla gość Trójki i dodaje, że w jego opinii, "pani marszałek Kopacz wystarczy dać mówić i działać, żeby za trzy miesiące mieć niezłą kompromitację".

W ocenie gościa "Salonu politycznego Trójki" Platforma Obywatelska to partia "patologiczna". - Moim zdaniem ta partia nie wygeneruje nikogo, kto będzie dobrym sprawnym premierem, który posunie Polskę w kierunku przeze mnie pożądanym. Ta czaszka się już nie uśmiechnie - mówi Hofman.

- Na kaszel zastosowali amputację kończyny czy gips. Bolączką Platformy były sprawy krajowe, antidotum ma być awans w strukturach europejskich - zaznacza rzecznik PiS.

Adam Hofman ma nadzieję, że obecność Donalda Tuska w Brukseli nie pozostanie bez wpływu na sprawy Polski. - Donald Tusk sam zapowiedział, że będzie myślał w kategoriach europejskich, ja jednak wierzę, że myślenie w kategoriach europejskich to także myślenie o załatwieniu polskich spraw - mówi rzecznik PiS.

- Mandat szefa Rady Europejskiej daje mu możliwość kierowania spraw w obszary, które dla Polski mogą być korzystne. Ja nie mówię, że on załatwi wszystkie polskie sprawy, pewnie tego nie jest w stanie zrobić nikt  w jego sytuacji, ale na pewno jest w stanie kilka z nich wybrać na agendę i poprowadzić tak, by doszło do dobrego rozwiązania - ocenia gość "Salonu politycznego Trójki" i dodaje, że PiS "zaproponuje, co należałoby załatwić dla Polski i będzie Tuska systematycznie, co kilka tygodni, rozliczać".

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki","Komentatorzy""Puls Trójki""Śniadanie w Trójce".

Hofman podkreśla, że wybór Donalda Tuska na unijne stanowisko jest bez wątpienia osobistym sukcesem premiera. Nie chciałby jednak, żeby skończyło się na tym, że "Donald Tusk będzie sobie żył i pracował jak Europejczyk". - Chciałbym, żeby po tej kadencji wszyscy Polacy mogli zacząć żyć i pracować jak Europejczycy - zaznacza rzecznik PiS.

- Nie chciałbym, żeby tak jak polską rezydencję i obecność Jerzego Buzka, jako szefa parlamentu, zmarnowano. Oprócz ładnych fajerwerków nie było z tego realnie - jak się przelicza to na pieniądze, które Polska dostała w różnych obszarach - nic. Tak tym razem być nie może - mówi gość Trójki.

Rozmawiała Beata Michniewicz.

(kh/mk)

Polecane