PiS jednoczy prawicę. "Gowin wartością dodaną"?

Partia Jarosława Gowina zostanie pochłonięta przez Prawo i Sprawiedliwość – tak uważa politolog prof. Henryk Domański. Z kolei prof. Sławomir Sowiński widzi w Gowinie polityczny zysk dla Jarosława Kaczyńskiego, który przysporzy PiS-owi wyborców liberalnych.

PiS jednoczy prawicę. "Gowin wartością dodaną"?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i lider Polski Razem Jarosław Gowin, podczas zorganizowanego przez PiS zgromadzenia obywatelskiego "Czas na zmiany", mającego na celu zjednoczenie prawicy

Foto: PAP/Jakub Kamiński

prof. Henryk Domański (socjolog z PAN) i prof. Sławomir Sowiński, politolog z Uniwersytetu im. kard. Stefana Wyszyńskiego o zjednoczeniu prawicy (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Polska Razem Jarosława Gowina i Solidarna Polska podpisały porozumienie z Prawem i Sprawiedliwością. Nieoficjalnie wiadomo, że kandydaci tych partii będą na listach PiS w najbliższych wyborach – gwarantowanych ma być około 30 miejsc na listach do Sejmu i Senatu. Oficjalnie mówi się o współpracy, która pozwoli na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych.

Prof. Henryk Domański mówił w Trójce, że PiS wysyła komunikat, iż jest główną siłą, która jest w stanie wyeliminować obóz rządzący i Platformę Obywatelską.  Z drugiej strony członkowie mniejszych partii mają nikłe szanse, by wejść do parlamentu bez PiS, stąd porozumienie jest korzystne i dla nich. Podział miejsc na listach może jednak powodować konflikty i dlatego prof. Domański zastanawia się, jakie będą reakcje szeregowych członków Prawa i Sprawiedliwości i jaki będzie w praktyce rezultat tej ugody.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy" , "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce" .

Prof. Sławomir Sowiński z Uniwersytetu im. kard. Stefana Wyszyńskiego komentował, że przed zawarciem porozumienia z Polską Razem i Solidarną Polską najtrudniejsze było osiągnięcie zgody z aparatem politycznym PiS-u, z politykami średniego pokolenia, którzy liczyli na to, że mogą ”objąć schedę” po Jarosławie Kaczyńskim.  Dodał, że sobotnia konwencja pokazuje, że opozycja przechodzi od roli obserwatora do twórcy, aktora. Jak zaznaczył, z kolei szef PiS pokazuje twarz kogoś, kto potrafi jednoczyć różne środowiska. Politolog uważa, że jeśli uda się kontynuować ten kurs, powstrzymać animozje i ambicje polityczne, to jesienią będziemy mieli inną geografię polityczną, a PO znajdzie się w innej sytuacji.

Sowiński zaznaczył, że do tej pory ci, którzy odchodzili z PiS-u, wracali skruszeni. - Tu osiągnięto porozumienie, że jeśli kandydaci małych partii wejdą do Sejmu, to będą mogli występować pod swoimi sztandarami politycznymi – mówił politolog. Dodał, że i PiS zyskuje na tym porozumieniu, bo dostaje ”nową energię”.

Czy małe partie, nawet jeśli ich przedstawiciele wejdą do Sejmu, nie rozmyją się? Prof. Henryk Domański ocenił, że takie niebezpieczeństwo grozi partii Jarosława Gowina. Natomiast partię Zbigniewa Ziobry gość Trójki uznaje za ”PiS-bis”. Jak stwierdził PiS to prawica socjalna, a partia Gowina – liberalna. Jak mówił Domański, nie wiadomo, jak się zachowają ci politycy, gdy dojdzie do głosowań w sprawie dotyczących wydatków państwa, drobnej przedsiębiorczości etc.  Gość Trójki uważa więc, że losy formacji są niewiadomą, a rokowania profesora dla niej są mizerne. Prof. Henryk Domański zaznaczył, że aby mieć realną możliwość wpływu politycznego, trzeba znaczyć coś więcej niż konkurencja.

Z kolei prof. Sowiński uważa, że jednak obecnie Gowin jest zyskiem politycznym, wartością dodaną dla PiS. Oznacza to, że może przysporzyć on partii Jarosława Kaczyńskiego wyborców liberalnych.

Wieczorem lider PSL spotyka się z politykami PO w sprawie działań koalicji do końca kadencji.  Goście Trójki rozmawiali więc również o relacji między koalicjantami.

Gośćmi "Pulsu Trójki" byli prof. Henryk Domański (socjolog z PAN) i prof. Sławomir Sowiński, politolog z Uniwersytetu im. kard. Stefana Wyszyńskiego.

Rozmawiał Damian Kwiek.

(agkm, ei)