Poszło o Pegasusa. Spięcie posła PiS z posłanką KO. "Tusk śledzi opozycję"
Do wymiany zdań doszło na antenie Trójki między Jolantą Niezgodzką a Michałem Wosiem. - To panu są stawiane zarzuty o to, że bezpodstawnie, bezprawnie przekazał pan pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa - powiedziała posłanka KO. - Kupiłbym jeszcze pięć takich Pegasusów, żeby łapać złodziei, żeby łapać te wszystkie Polnordy, które wy teraz ukręcacie - odpowiedział poseł PiS. Woś dodał także, że "Tusk ma Pegasusa i śledzi opozycję".
Jolanta Niezgodzka z KO i Michał Woś z PiS w "Pulsie Trójki"
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Jolanta Niezgodzka z KO uważa, że głosowanie nad wnioskiem o odwołanie ministry Pauliny Hennig-Kloski nie zagraża jedności koalicji
- Michał Woś przekonywał, że najlepiej byłoby, gdyby cały rząd Donalda Tuska podał się do dymisji
- Politycy dyskutowali także na temat zakupu systemu Pegasus
OGLĄDAJ. Jolanta Niezgodzka z KO i Michał Woś z PiS w "Pulsie Trójki"
Dyskusję polityków wywołało pytanie o głosowanie w sprawie odwołania ministry Pauliny Hennig-Kloski i słowa Donalda Tuska. Premier stwierdził, że będzie to test lojalności koalicyjnej i zagroził wyrzuceniem z niej Polski 2050, jeżeli ugrupowanie zagłosuje razem z opozycją za odwołaniem ministry klimatu.
"Nie wydarzy się koniec koalicji"
Jolanta Niezgodzka zapewniła, że "nie wydarzy się żaden koniec koalicji 15 października". - Umówiliśmy się na to, że będziemy w tej formule funkcjonować do końca kadencji i tak też będzie. Tylko w tej formule jesteśmy w stanie realizować swoje obietnice wyborcze i to dotyczy każdej partii, która w skład koalicji wchodzi - powiedziała. Dodała, że koalicja 15 października jest różnorodna i dlatego czasem dochodzi tam do tarć.
Michał Woś zapytany o wniosek w sprawie wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski zaczął mówić, że według sondaży 53 procent Polaków chce jak najszybszego odejścia Donalda Tuska od władzy. Poseł PiS skrytykował następnie rządzącą koalicję i zarzucił jej, że nie spełnia wyborczych obietnic, a w dodatku kłóci się między sobą. - Podajcie się wszyscy jak najszybciej do dymisji. Przedterminowe wybory rozwiązałyby ten kłopot - powiedział.
Posłanka KO stwierdziła w odpowiedzi, że najbardziej dymisji rządu oczekują ci, którzy teraz mają stawiane zarzuty za to, co robili, kiedy sprawowali władzę. - Oni dzisiaj najbardziej życzą Polsce tego, żeby nasze rządy się zakończyły, bo wtedy byście chcieli ukręcać łby tym wszystkim sprawom prokuratorskim, które dzisiaj się toczą. To jest wasze marzenie - oceniła. Niezgodzka, wprost zwracając się do Michałą Wosia, powiedziała, że "jednak to panu są stawiane zarzuty o to, że bezpodstawnie, bezprawnie przekazał pan pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa".
"To jest świetne narzędzie"
- Kupiłbym jeszcze pięć takich Pegasusów, żeby łapać złodziei, żeby łapać te wszystkie Polnordy, które wy teraz ukręcacie. Giertych i jakaś spółka ze Szwajcarii z Rosjanką, milion złotych, która się pojawia. 5 milionów Nowaka ukradzione - wymieniał. Stwierdził też, że "Pegasus to jest świetne narzędzie, które było używane w kilkunastu krajach Unii Europejskiej". - Tusk ma Pegasusa i śledzi opozycję - powiedział Woś, nie rozwijając jednak tego wątku.
Poseł PiS bronił również Zbigniewa Ziobry. Stwierdził, że "Zbigniew Ziobro nie ukradł ani złotówki", a zarzuty stawia mu się "za usiłowanie remontu prokuratury". Michał Woś dodał, że nie boli go to, że Ziobro nie chce stawić się przed sądem w Polsce. - Każdy ma prawo do własnych decyzji i własnej ścieżki. Ja też uważam - i mówię publicznie - że nie mam żadnych szans na jakikolwiek uczciwy proces. Jeżeli dziwnym trafem sprawy, które ze mną są związane, nie są losowane, tylko przydzielane - powiedział.
Sprawa Pegasusa
Sejmowa komisja śledcza do spraw Pegasusa zakończyła już prace nad raportem końcowym. Dokument liczy ponad 200 stron, jest obecnie na etapie ostatnich poprawek i ma być zaprezentowany jeszcze w tym miesiącu. Komisja badała legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania szpiegowskiego.
Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.
W październiku ubiegłego roku prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS Michała Wosia, w sprawie przekazania 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa. Woś, odnosząc się do tamtego aktu oskarżenia argumentował, że oprogramowanie "służyło walce z przestępczością, więc alergiczna reakcja na taki sprzęt ludzi pokroju Tuska, Żurka, Nowaka, Giertycha czy Grodzkiego go nie dziwi".
- Kaczyński wprost o ruchu Morawieckiego. Padło ultimatum
- Krzyki w Sejmie. Posłowie PiS wyrzuceni z sali obrad
- Gorąco w Sejmie. Posłowie zdecydowali ws. kryptowalut
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Paweł Michalak