Wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry. "Ręka mi nie zadrży"

Koalicja rządząca chce postawić Zbigniewa Ziobrę przed Trybunałem Stanu. Były minister sprawiedliwości z rządu PiS przebywa na Węgrzech. - Nie mam najmniejszych złudzeń, co do zasadności i jakości przygotowanego wniosku. I mogę już teraz powiedzieć, że w momencie, kiedy będziemy głosować taki wniosek na sali plenarnej ręka mi nie zadrży - stwierdził Konrad Frysztak z Koalicji Obywatelskiej w "Pulsie Trójki". Gościem w audycji był także Sławomir Cygler z Partii Razem.

Wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry. "Ręka mi nie zadrży"

Konrad Frysztak (KO) w "Pulsie Trójki"

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Jest wstępny wniosek o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry. Przedstawili go w Sejmie szefowie klubów parlamentarnych koalicji rządowej. Sformułowali 51 zarzutów wobec byłego ministra sprawiedliwości
  • Konrad Frysztak z KO przyznał, że nie ma "najmniejszych złudzeń, co do zasadności i jakości przygotowanego wniosku"
  • Poseł KO uważa, że Ziobro nadużywał władzy i "musi odpowiedzieć przed wszystkimi organami państwa, które do tego zostały powołane"

OGLĄDAJ. Konrad Frysztak (KO) i Sławomir Cygler (Razem) w "Pulsie Trójki"

Ponad 51 zarzutów, 117 dowodów i 250 stron. Tak wygląda wstępny wniosek o Trybunał Stanu dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Przedstawili go w środę w Sejmie szefowie klubów parlamentarnych koalicji rządowej. Jak dowiedziało się Polskie Radio, poselski wniosek o Trybunał Stanu dla byłego ministra sprawiedliwości zawiera podobne zarzuty do tych, jakie w swoim wniosku przedstawiła prokuratura. W sumie chodzi o 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Zamiast na pomoc ofiarom przestępstw, pieniądze przeznaczano na przykład na garnki i sprzęt AGD dla kół gospodyń wiejskich. Trafiały one głównie do okręgów wyborczych, z których startowali politycy partii Zbigniewa Ziobry - najpierw Solidarnej, później Suwerennej Polski.
Zbigniew Ziobro - razem ze swoim zastępcą Marcinem Romanowskim - ukrywają się na Węgrzech. Obaj uzyskali polityczny azyl od rządu Viktora Orbana.

Konrad Frysztak (KO) i Sławomir Cygler (Razem) gośćmi Agnieszki Laskowskiej w "Pulsie Trójki"
16:05
+
Dodaj do playlisty
+

"Nie mam złudzeń, co do zasadności wniosku"

Konrad Frysztak z KO został zapytany na antenie Trójki o sens składania takiego wniosku w sytuacji, kiedy Przewodnicząca Trybunału Stanu Małgorzata Manowska nie zwołuje posiedzeń w pełnej obsadzie. Poseł odpowiedział, iż fakt, że Trybunał Stanu "nie jest wolny od wpływu politycznego Prawa i Sprawiedliwości, to nie znaczy, że mamy omijać możliwości, jakie daje nam konstytucja". - I jako większość rządząca będziemy kierować odpowiednie wnioski do odpowiednich organów, oczekując również, że osoby, które stoją na czele tych organów będą wywiązywać się ze swoich obowiązków - powiedział.

Konrad Frysztak przyznał, że osobiście nie ma "najmniejszych złudzeń, co do zasadności i jakości przygotowanego wniosku". - I mogę już teraz powiedzieć, że w momencie, kiedy będziemy głosować taki wniosek na sali plenarnej ręka mi nie zadrży. Tak samo jak nie zadrżała mi, kiedy głosowałem kilkadziesiąt razy o uchylenie immunitetu Zbigniewa Ziobry, a na koniec o jego zatrzymanie - powiedział.

"Musi odpowiedzieć przed wszystkimi organami państwa"

Poseł KO stwierdził, że Ziobro "niszczył organy państwa, niszczył system sądowniczy w naszym kraju, ale również nadużywał władzy do tego, by czerpać korzyści partyjne, korzyści finansowe, a jak twierdzą śledczy, być może również korzyści osobiste". - To osoba, która musi odpowiedzieć przed wszystkimi organami państwa, które do tego zostały powołane. Na pewno musi odpowiedzieć przed prokuraturą. I tutaj mocno liczę na to, że Zbigniew Ziobro, czyli ten słynny szeryf Prawa i Sprawiedliwości, który innych nazywał miękiszonami, będzie miał w sobie odwagę i wróci do Polski, odpowie przed polskim prokuratorem, przed polskim sądem. A jeśli zostanie skazany, to będzie miał w sobie tyle odwagi, by nie uciekać przed wyrokiem - dodał poseł KO.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu uchwała o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej byłego ministra musi być podjęta większością 3/5 ustawowej liczby głosów, czyli musi ją poprzeć 276 posłów. Koalicja rządowa takiej większości nie ma.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca:
 Agnieszka Laskowska
Opracowanie: Paweł Michalak