Niemcy finansowali KLD? Kwiatkowski: mam nadzieję, że Piskorski pokaże dowody
Robert Kwiatkowski, kandydat do europarlamentu z komitetu Europa Plus Twój Ruch uważa, że kampanie wyborcze są dobrym momentem na wyjaśnianie bulwersujących spraw sprzed lat.
Robert Kwiatkowski
Foto: PR
Kongres Liberalno-Demokratyczny był finansowany przez niemiecką chadecję - twierdzi Paweł Piskorski. Pisze o tym w swojej książce i mówi w wywiadzie dla "Wprost". Część polityków domaga się wyjaśnień i komisji śledczej. Platforma Obywatelska uważa, że to element kampanii wyborczej.
Robert Kwiatkowski , kandydat do europarlamentu z komitetu Europa Plus Twój Ruch uważa, że każdy moment jest dobry na ujawnienie takich informacji. - Kampania wyborcza nie ma tu nic do rzeczy, choć oczywiście kampanie wyborcze służą także temu, żeby takie bulwersujące sprawy, nawet jeśli one są sprzed dwudziestu kilku lat, powyjaśniać - tłumaczył gość Trójki.
Jak zaznaczył, nie podoba mu się postawa Pawła Piskorskiego, który nie chce na razie przedstawić żadnych dowodów i zapowiada, że ujawni je przed sądem. - Mam nadzieję, że Paweł Piskorski nie zakończy na publikacji książki i, tak jak oczekuje się od niego, będzie przedstawiał także inne dowody na poparcie tych tez - powiedział Kwiatkowski.
W jego ocenie sztab Platformy nie zachowuje się w tej sprawie właściwie. - Zrzuca problem, atakuje osobę, mówi że Piskorski to człowiek niewiarygodny, a omija tezy postawione w tym artykule "Wprost" - wyjaśnił.
Gość Trójki odniósł się także do zarzutów przedstawianych przez Piotra Tymochowicza, który utrzymuje, że Janusz Palikot nie rozliczył się z nim za poprzednią kampanię wyborczą. - Pan Tymochowicz przypomina o sobie co jakiś czas. Ostatnio postanowił przypominać o sobie, atakując Janusza Palikota - skomentował Kwiatkowski.
Kandydat do europarlamentu mówił również o 10. rocznicy wstąpienia Polski do UE. - Każda okazja jest dobra, by przekonywać Polaków, że to, o czym zdecydowaliśmy w referendum 11 lat temu, było dobrym, historycznym wyborem - powiedział. - Ten sukces ma wielu ojców - dodał.
Kwiatkowski skrytykował jednak przygotowanie przez rząd drogiej reklamy, która ma promować rocznicę. - Wydawanie 7 mln zł na produkcję i emisję spotu jest przejawem arogancji władzy - uważa gość Trójki.
Rozmawiała Beata Michniewicz.
(bk/mk)