Jaromir Sokołowski: każdy dyplomatyczny tenis jest lepszy niż wojna

Rosja jest gotowa do wielostronnych rozmów w sprawie Ukrainy, ale stawia warunki. - To jest element gry dyplomatycznej - tak o stanowisku Moskwy mówił w Trójce Jaromir Sokołowski, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.

Jaromir Sokołowski: każdy dyplomatyczny tenis jest lepszy niż wojna

Jaromir Sokołowski

Foto: Kancelaria Prezydenta RP

Jaromir Sokołowski o sytuacji na Ukrainie (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Kryzys ukraiński - zobacz serwis specjalny >>>

Kalendarium zdarzeń na Ukrainie >>>

Amerykański sekretarz stanu oskarżył Rosję o destabilizowanie sytuacji na Ukrainie. Podczas przesłuchań w Senacie John Kerry powiedział, że nie ma wątpliwości, iż za wzrost napięcia we wschodniej Ukrainie odpowiada Kreml. Amerykański dyplomata powiedział, że Moskwa może poszukiwać pretekstu do interwencji wojskowej, jak to miało miejsce na Krymie.

- Nic dodać, nic ująć. Bardzo precyzyjnie i w bardzo wyważony sposób szef amerykańskiej dyplomacji reaguje na to, co się dzieje na wschodzie Ukrainy. (…) Nawet niespecjalnie przygotowany dyplomata jest w stanie zdiagnozować, z czym mamy do czynienia. Mamy do czynienia z próbą destabilizacji Ukrainy przez wzniecanie niepokoju na wschodzie tego kraju - mówił w "Pulsie Trójki" Jaromir Sokołowski.

Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta odniósł się także do postawy europejskich polityków. - Jest zgoda co do sposobu czytania tego, co dzieje się wokół Ukrainy i rosyjskiej polityki wobec Ukrainy i jest również zgoda co do tego, że nie można się na to zgodzić. Nie ma już tak daleko posuniętej zgody co do sposobu reagowania na to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą - zaznaczył dyplomata.

Rosja jest gotowa do wielostronnych rozmów w sprawie Ukrainy, proponowanych przez USA, ale stoi na stanowisku, że powinni w nich wziąć udział reprezentanci wschodnich i południowych regionów ukraińskich - powiedział we wtorek szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Ocenił przy tym, że przed rozmowami powinien zostać przedstawiony projekt nowej konstytucji Ukrainy.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

- To jest element gry dyplomatycznej - tak słowa Ławrowa skomentował gość radiowej Trójki. - To oczywiście kuriozalna propozycja. Chodzi o to, żeby pokazać, że ma się dobrą wolę, że chce się rozmawiać, ale na warunkach, które się samemu dyktuje. Kijów się na to nie zgodzi, będziemy mieli do czynienia z dalszą dyplomatyczną przepychanką i takim rodzajem dyplomatycznego ping ponga. Choć z drugiej strony, każdy dyplomatyczny tenis jest lepszy niż wojna, która jest strasznym kataklizmem - podkreślił Sokołowski.

Rozmawiała Beata Michniewicz.

(aj)