Orban oddaje władzę. Poseł PiS: był dla nas sojusznikiem w walce

Viktor Orban po 16 latach oddaje władzę. Zmiana na Węgrzech jest szeroko komentowana także w kontekście Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. - Ciężko oczekiwać, że PiS będzie apelować [o powrót do kraju - red.] do kogoś, kto zwrócił się o ochronę międzynarodową, za granicą, bo w Polsce jest prześladowany politycznie - mówił Piotr Uściński.

Orban oddaje władzę. Poseł PiS: był dla nas sojusznikiem w walce

Barbara Oliwiecka i Piotr Uściński gośćmi Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)

Foto: Trójka

Ewa Szymanowska i Piotr Uściński gośćmi Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Po 16 latach Viktor Orban oddaje władzę na Węgrzech
  • Sprawę komentowali w "Pulsie Trójki" Ewa Szymanowska (Centrum) oraz Piotr Uściński (Prawo i Sprawiedliwość)
  • W rozmowie poruszono także temat Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

OGLĄDAJ. Ewa Szymanowska i Piotr Uściński gośćmi Rocha Kowalskiego 

W niedzielę na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne, które wygrała - zdobywając większość konstytucyjną - opozycyjna partia Tisza Petera Magyara. Przegranym okazał się rządzący od 16 lat Viktor Orban. O sytuacji na Węgrzech mówili w "Pulsie Trójki" goście Rocha Kowalskiego Ewa Szymanowska (Centrum) oraz Piotr Uściński (Prawo i Sprawiedliwość).

Jak zwrócił uwagę Kowalski, PiS "stawiało" na wygraną Orbana. Piotr Uściński został zapytany, czy to nie był błąd. - Z naszego punktu widzenia, Polski, dla nas Viktor Orban był sojusznikiem w walce o to, żeby UE pozostała wspólnotą suwerennych państw i tutaj zawsze można było liczyć na Orbana, że nie dopuści do centralizacji, do stworzenia jednego państwa europejskiego - wskazał polityki PiS. - Liczę na to, że władze węgierskie nawet po zmianie dalej będą strażnikiem tej suwerenności - dodał.

- Można mieć zastrzeżenia do UE, można się nie ze wszystkim zgadzać, ale stawiać na szali UE i Putina to jest jakieś nieporozumienie. Nie zapominajmy, że Viktor Orban ma bliskie relacje ze zbrodniarzem wojennym, z człowiekiem, który bez mrugnięcia okiem niszczy Ukrainę i jak będzie miał okazję zaatakować Polskę, to by to zrobił i jeszcze przy tym wszystkim Orban by mu przyklaskiwał - wskazała Ewa Szymanowska, podkreślając, że bardzo cieszy się ze zmiany władzy na Węgrzech. Roch Kowalski zapytał polityczkę, czy nie jest tak, że Peter Magyar wydaje się bardziej europejski niż jest w rzeczywistości. - Czas pokaże [...]. Już powiedział, że jest otwarty na współpracę z UE, na rozmowę - powiedziała.


Ewa Szymanowska i Piotr Uściński gośćmi Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
15:36
+
Dodaj do playlisty
+

 

Wybory na Węgrzech a sprawa Ziobry i Romanowskiego

W "Pulsie Trójki" poruszona została także kwestia Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry, którzy otrzymali azyl na Węgrzech. Przypomnijmy, lider Tiszy zapowiedział, że jego kraj nie będzie "azylem dla międzynarodowych przestępców". - Mogę tylko zasugerować zarówno Ziobrze, jak i Romanowskiemu, że jeśli nie mają nic do ukrycia, to niech spokojnie wracają do domu - powiedział Magyar.

- Ciężko oczekiwać, że PiS będzie apelować [o powrót do kraju - red.] do kogoś, kto zwrócił się o ochronę międzynarodową, za granicą, bo w Polsce jest prześladowany politycznie. Tak się zdarzyło. To wstyd Donalda Tuska - mówił Uściński. - Wstydem jest to, że doszło do takiej sytuacji, że panowie mają postawione zarzuty za konkretne działania i jeżeli są niewinni, powinni przyjechać odpowiadać przed polskim wymiarem sprawiedliwości, a skoro tego nie robią, skoro uciekają, to coś jest na rzeczy - oceniła Szymanowska.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aneta Wasilewska