Niemal tysiąc spraw w zamrażarce. Korwin-Piotrowska: Trybunał przez lata nie działał
Setki nierozstrzygniętych kwestii czekają na rozpoznanie w Trybunale Konstytucyjnym. - Najstarsza sprawa wpłynęła w styczniu 2013 roku - przekazała sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska i Renata Grochal (wygenerowano przy pomocy AI)/ Foto: East News/źródło tła: Adam Burakowski/East News
Trybunał Konstytucyjny ma niemal tysiąc zaległych spraw. Niektóre czekają od lat
Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa od 2015 roku i doprowadził do głębokiego kryzysu tej instytucji. W kolejnych latach pojawiały się zarzuty dotyczące jej upolitycznienia, obsady sędziowskiej i sposobu rozpatrywania spraw. W efekcie, jak wskazuje sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska, problemem jest nie tylko spór o prawomocność działań Trybunału, lecz także wieloletnie zaległości w rozpoznawaniu spraw obywateli.
Polecane artykuły
Anna Korwin-Piotrowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego pełniąca obowiązki prezesa TK, zwróciła uwagę w radiowej Trójce na skalę zaległości. Jak przekazała, na rozpoznanie czeka prawie tysiąc spraw. Sama liczba niespełna 500 zarejestrowanych postępowań nie pokazuje jednak pełnego obrazu sytuacji. - Proszę spojrzeć na wokandę Trybunału Konstytucyjnego. Tam są wyznaczone terminy w dwóch sprawach w listopadzie. Nie ma żadnych innych terminów wyznaczonych spraw. W Trybunale zalega prawie tysiąc spraw do rozpoznania - powiedziała.
Jak wyjaśniła, około 500 kolejnych spraw pozostaje na etapie tzw. kontroli wstępnej. Chodzi o sprawdzenie, czy skargi i wnioski spełniają wymogi formalne i mogą zostać skierowane do dalszego rozpoznania. - Nikt nie sprawował, zdaje się, żadnego nadzoru nad tą kontrolą wstępną. Postępowania w ramach tych czynności trwały czasami po kilka lat - zaznaczyła sędzia.
Zamrażarka TK. Sprawa o zasiłek macierzyński czeka od 2017 roku
Sędzia podała konkretne przykłady postępowań, które od lat nie doczekały się rozstrzygnięcia. Jednym z nich jest sprawa dotycząca wysokości zasiłku macierzyńskiego, która wpłynęła do Trybunału w 2017 roku. - To jest sprawa obejmująca podstawowe prawa. Tu akurat kobiet, ale dzisiaj może też mężczyzn, bo przecież może być udzielony urlop macierzyński czy ojcowski. Ta sprawa wpłynęła w 2017 roku i do dzisiaj w ogóle nie została rozstrzygnięta - podkreśliła Korwin-Piotrowska na antenie Trójki.
Polecane artykuły
Jeszcze starsze jest postępowanie dotyczące prawa do strajku, wszczęte na wniosek NSZZ "Solidarność". - Najstarsza sprawa wpłynęła w styczniu 2013 roku, a została zarejestrowana dopiero w 2014 roku. To jest sprawa z wniosku Związku Zawodowego 'Solidarność' o prawo do strajku. Czyli przez 13 lat nie nadano jej żadnego biegu - powiedziała gościni Trójki.
Zapytana o przyczyny tak długiego oczekiwania na rozpoznanie tych spraw, odpowiedziała krótko: "bo Trybunał nie działał". Korwin-Piotrowska zwróciła przy tym uwagę na różnicę w traktowaniu spraw obywatelskich i tych inicjowanych przez polityków. - Sprawy, które były z wniosku polityków, o ewidentnym zabarwieniu politycznym, były rozstrzygane i rozpoznawane natychmiast, w ciągu kilku tygodni - zaznaczyła.
Jej zdaniem wieloletnie opóźnienia oznaczają, że obywatele nie otrzymywali należnej im ochrony prawnej, podczas gdy w sprawach istotnych dla polityków Trybunał potrafił działać bardzo szybko. - To jest element uzasadnienia zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach pana sędziego Bogdana Święczkowskiego. Pokazałam sprawy, które oczekują na rozstrzygnięcie - wyjaśniła. Sędzia zapowiedziała, że jednym z głównych zadań podejmowanych przez obecne kierownictwo Trybunału będzie przywrócenie sprawnego rozpatrywania zaległych postępowań.
Polecane artykuły
Źródło: Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Robert Bartosewicz jest redaktorem działu publicystyki, specjalizującym się w tematyce politycznej i społecznej. Zajmuje się także obsługą transmisji wideo oraz publikacją podcastów. W mediach pracuje od 20 lat - przez 6 lat w prasie, a następnie w portalach internetowych. Z Polskim Radiem związany od 2018 roku, gdzie pracował m.in. w dziale wiadomości, opisując najważniejsze wydarzenia z kraju i ze świata oraz publikując teksty autorskie. Koordynował pracę zespołu publicystyki, odpowiadając za podział zadań i dobór tematów. Wykonywał także zdjęcia gości Jedynki i Polskiego Radia 24 oraz publikował treści na platformie X.