"Cierpliwie czekałem". Rafał Olbrychski o powrocie zespołu Reds
- Inne przeżycie muzyki to genialna sprawa, bardzo to popieram - zaznacza Rafał Olbrychski w rozmowie z Piotrem Metzem. Okazją do spotkania była zapowiedziana reedycji jednego z albumów grupy Reds.
Rafał Olbrychski był gościem "Listy Osobistej"/ Foto: East News/Jacek Dominski
Tym razem Gościem "Listy Osobistej" był Rafał Olbrychski. Piotr Metz rozmawiał z artystą między innymi o mocno zakręconej historii zespołu Reds, angielskich tekstach z końca lat 80., nagłej decyzji o odświeżeniu dawnych nagrań i o nadchodzącej reedycji na streamingach i winylu. Dopełnieniem audycji była sesja zespołu Hvmble.
Polecane audycje
"Mieliśmy kosmiczne marzenia"
Początki formacji Reds sięgają 1987 roku. Pierwsze występy grupa zaliczała w składzie Rafał Olbrychski, Robert Ochnio i Piotr Kokosiński, korzystając z automatu perkusyjnego dopóki nie dołączył do nich Mariusz Majewski. Wspólnie zarejestrowali pierwszy album formacji, "Changing Colours". Ten ukazał się w 1990 r., niedługo przed rozpadem zespołu.
Charakterystyczne dla formacji były utwory w języku angielskim. Rafał Olbrychski wyjaśnia, że było to celowe, choć do tworzenia w języku polskim próbowała go przekonać... Agnieszka Osiecka. - Jak byłem młodszy, ale pisałem piosenki, które weszły na tę płytę ("Changing Colours" - red.), to namawiała mnie w swoim domku nad morzem abym zaczął śpiewać po polsku. Do dzisiaj żałuję, że nie dałem się jej namówić - wspomina artysta.
- Byłem bardzo bezkompromisowy do tego gatunku muzyki. Do takiego stylu pasował mi tylko język angielski - kontynuuje rozmówca Piotra Metza. - Mieliśmy jak na ówczesne czasy kompletnie kosmiczne marzenia. Między innymi stąd nazwa Reds. (...) Śpiewaliśmy po angielsku konsekwentnie, dlatego to wszystko jest bardzo stylowe i tkwi w tamtych czasach - dodaje.
Reds wkraczają do streamingu. Przed nami również remaster albumu
Ćwierć wieku po ostatnich ruchach Reds wracają, przede wszystkim z reedycją swojego pierwszego albumu. - Ona jest wypolerowana na streamingi. Ta wersja (z nowym masteringiem - red.) ukaże się 26 listopada. Zrobił ją Filip Kuncewicz; myślę, że to będzie dobrze brzmiało - zapowiada Rafał Olbrychski. - Osobno podejdziemy do remasteringu. To będzie kolejne dzieło, na winyl. Ukaże się pewnie na przełomie zimy i wiosny - dodaje rozmówca Piotra Metza.
- Inne przeżycie muzyki to genialna sprawa, bardzo to popieram. Okazuje się, że idą za tym jakieś dane sprzedażowe - zaznacza gość "Listy Osobistej". Wiele wskazuje na to, że powrót Reds nie ograniczy się do przypomnienia albumu. - Na pewno chcemy zagrać ten materiał na żywo - zapowiada artysta.
Polecane artykuły
Źródło: Lista Osobista
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
Redaktor serwisu internetowego radiowej Trójki. Z Polskim Radiem związany od 2020 roku, pracę w mediach rozpoczynał jako redaktor i reporter w "Dzienniku Bałtyckim" dla Żuław i Mierzei Wiślanej. Na portalu odpowiada za wydawanie strony internetowej oraz przygotowanie artykułów, przede wszystkim o tematyce muzycznej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.