Od zielnika po bioartyzm: niezwykła, artystyczno-przyrodnicza podróż przez stulecia
Agnieszka Obszańska w audycji "Terra Kultura" rozmawia o niezwykłej, inspirującej wystawie "Świat jak zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku" w poznańskim Centrum Kultury Zamek.
"Świat jak zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku" / Foto: mat. prasowe/CK Zamek
W przestrzeniach poznańskiego Centrum Kultury Zamek spotkają się dzieła dawnych mistrzów i mistrzyń oraz współczesnych artystów i artystek, malarstwo europejskie i sztuka Japonii, klasyczne zielniki, ilustracje botaniczne, grafiki, rzeźby, instalacje i prace stworzone specjalnie na tę wystawę. To opowieść o kwiatach, ptakach, krajobrazach i nie-ludzkich mieszkańcach świata, których obecność kształtowała kulturę przez wieki.
Polecane audycje
Podróż przez cztery stulecia z naturą i sztuką
Natura, przyroda, a więc to, co nas otacza przez wieki wydawało się wartością trwałą, niezmienną. Jednak to, czego jesteśmy świadkami w ostatnich latach, wskazuje, że owa "niezmienność" jest li tylko złudzeniem. "Jesteśmy świadkami i świadkiniami, sprawcami i sprawczyniami nieodwracalnych zmian w naturze. Znikają cztery pory roku, wegetacja roślin diametralnie się przekształca, kwiaty kwitną w innym czasie, a ptaki gniazdują w innych porach, wymierają nie-ludzie, którzy nas tworzą. Kryzys klimatyczny nie tylko niszczy i przeobraża nasze ekosystemy, całą wręcz planetę, lecz także bezpowrotnie dekonstruuje naszą kulturę, sztukę, tradycje i dziedzictwo, naszą tożsamość. Ta banalna wręcz konstatacja niekoniecznie niesie ze sobą zwizualizowanie problemu, nie pomagają też fotografie ani filmy wypełniające internet: burze, huragany, tsunami, gwałtowne ulewy i powodzie stają się czymś niebezpiecznie powszednim. Dla natury równie tragiczne w skutkach są wojny prowadzone w różnych częściach świata" - pisze prof. Anna Król, kuratorka i aranżerka wystawy „Świat jak zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku”. I zaprasza do niezwykłej podróży przez ponad cztery stulecia twórczości artystycznej, w której przyroda staje się bohaterką, świadkinią historii i przedmiotem refleksji nad współczesnym kryzysem klimatycznym.
Zielniki i lustracje botaniczno-entomologiczne
W czterech częściach wystawy przedstawione są cztery fenomeny, które można dostrzec w sztuce od XVII do XXI wieku dotykającej problemu natury.
Pierwszym jest fenomen ilustracji botaniczno-entomologicznych oraz zielników. - Zielnik na naszej wystawie jest rozumiany niejednoznacznie. Jest oczywiście miejscem, gdzie przechowujemy rośliny: jest naszym studium pamięci o tym, jak te rośliny wyglądają. Jest próbą przeniesienia tego, co w przyrodzie, tego co nieuchwytne, nietrwałe, czasowe - jak właśnie rośliny - do tego, by się stała trwała. By można było zidentyfikować konkretny okaz - mówi Dorota Żaglewska z Działu Wystaw CK Zamek. - I nasza wystawa też ma służyć temu, by poznać, zachwycić się, utrwalić i zobaczyć w to, co utrwalone przez wieki. A mowa nawet o autentycznych zasuszonych roślinach z XVIII wieku, co jest niesamowitą rzadkością - wskazuje.
- Ale zielnik można też rozumieć, i o to też chodzi na naszej wystawie, że to może już jedyne świadectwo, które nam zostaje, po tym, co tracimy. I to jest wymiar ekologiczny naszej wystawy - dodaje.
Polska - Japonia, czyli młodopolanie i Watanabe Seitei
Kolejny jest fenomen interpretowania natury, wyjątkowe, specyficzne traktowanie krajobrazu, w sztuce Młodej Polski. - Nasza wystawa to jest też podróż przez kontynenty, przez kraje. Zobaczymy na niej m.in. młodopolskie pejzaże i studia przyrody. Tu możemy się pochwalić wybitnymi naprawdę nazwiskami i kompozycjami: na przykład Jana Stanisławskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Ferdynanda Ruszczyca czy Juliana Fałata - wymienia rozmówczyni Agnieszki Obszańskiej. I przywołuje kolejny fenomen - "kachō-ga", czyli niezykle symboliczne przedstawianie natury w sztuce Japonii. Tutaj przykładem będą dzieła tworzącego pod koniec XIX i początku XX wieku Watanabego Seiteia. - To był malarz, który wprowadza zupełnie inną estetykę i łączy ją z europejskim wartościami artystycznymi. Na wystawie zobaczymy zbiór jego przedstawień kwiatów i ptaków. Często pojawiają się w tych studiach natury opowieści o przemijaniu, smutku, odchodzeniu, śmierci, rozkładzie. Ale też jest to opowieść o nadziei na kontynuację, na przemianę, na to, że nastąpi odrodzenie - tłumaczy.
Bioartyzm, czyli młode pokolenie reaguje na zmiany
Fenomen czwarty dotyczy współczesnych bioartystów, bioartystek i artystów, artystek konstruujących wypowiedzi wizualne, którzy ukazują problem uprzedmiotowienia nie-ludzi oraz rozmaitych sposobów manipulowania nimi. W swoich działaniach znajdują adekwatne znaki plastyczne dla problemów ledwo przeczutych, jeszcze niewypowiedzianych, a już posiadających formę artystyczną. - Tutaj mamy dużą grupę artystów, głównie z Krakowa, którzy podejmują wątki ekologiczne, przyrodnicze, ale w rejestrach bardzo krytycznych, pokazujących, jak ten nasz świat się zmienia. Dla kuratorki i całego zespołu tworzącego wystawę, ważne było ustalenie, żeby nie poprzestawiać na zachwycie na dawną sztuką. Oczywiście chcemy, żeby ten zachwyt się pojawił, ale też chcemy bardzo mocno dotknąć tego, co dzisiaj się dzieje. I co z tym możemy zrobić - deklaruje Trójkowa gościni.
Wystawa "Świat jak zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku" potrwa do 6 grudnia. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej i w mediach społecznościowych.
Polecane artykuły
Źródło: Terra Kultura
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Redaktor portalu internetowego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Od zawsze zajmuje się szeroko pojętą kulturą, a szczególnym wskazaniem na kino, teatr i telewizję, chociaż nieobca jest mu również tematyka historyczna i polityczna. Pracę w mediach zaczynał wraz z Radiem ZET, by później współpracować z prasą, telewizją i portalami internetowymi. Z Polskim Radiem związany jest od pięciu lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.