"To jest intymne kino". Filip Pławiak o filmie "Lachtara. Tęsknota"
Filip Pławiak był gościem audycji "Trójkowo, filmowo". W rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim aktor opowiedział o kulisach powstawania filmu "Lachtara. Tęsknota", w którym wcielił się w głównego bohatera.
Filip Pławiak gościem audycji "Trójkowo, Filmowo"/ Foto: East News/Adam Burakowski/East News
"Lachtara. Tęsknota" to polsko-grecka koprodukcja w reżyserii Sebastiana Chondrokostasa, która 6 listopada trafiła do polskich kin. Z tej okazji gościem Ryszarda Jaźwińskiego w audycji „Trójkowo, filmowo” był Filip Pławiak, odtwórca jednej z głównych ról. Aktor opowiedział o osobistym charakterze scenariusza, kulisach pracy na planie oraz współpracy z międzynarodową obsadą. Zdradził również, dlaczego zdecydował się zagrać w tej kameralnej historii o rodzinie, podróży i relacji między ojcem a synem.
Polecane podcasty
Trójkowo, filmowo
Kultura
Wszystko Wszędzie Teraz
Kultura
"To jest, myślę, intymne kino"
Scenariusz "Lachtara. Tęsknota" częściowo opiera się na osobistych doświadczeniach reżysera filmu, Sebastiana Chondrokostasa. Jak wyjaśnił Filip Pławiak, twórca połączył własne przeżycia z historiami innych osób, tworząc opowieść o autentycznym i emocjonalnym charakterze.
- Częściowo tak. Sebastian, pisząc ten scenariusz, częściowo bazował na swojej historii, na swoich przeżyciach. Ale też zebrał historie innych osób i to wszystko skleił. (...) Trochę kompilacja, ale bazująca na własnych przeżyciach i dzięki temu jest to bardzo autentyczny i emocjonalny film - mówi Filip Pławiak.
Aktor przyznał, że to właśnie scenariusz przekonał go do udziału w produkcji. Historia zrobiła na nim duże wrażenie, a sam projekt stanowił odmianę od ról, z którymi mierzył się wcześniej. Jak zaznaczył, kameralny charakter filmu wyraźnie odróżniał go między innymi od "Białej odwagi", nad którą pracował niedługo wcześniej.
- Zaczęło się od tego, że dostałem scenariusz i po przeczytaniu pomyślałem, że to jest coś, co na mnie zadziałało i że chciałbym ten film zrobić. Szczególnie że w tamtym okresie było to coś zupełnie innego od tego, co robiłem wcześniej. Ten film drogi, film dużo bardziej intymny od chociażby "Białej odwagi", którą kręciłem chwilę przed tym filmem - wspomina aktor.
"Lachtara. Tęsknota: to kameralne kino drogi, którego bohaterami są ojciec i syn próbujący odbudować relację po latach rozłąki. Wspólna podróż starym Polonezem z Aten do Wałbrzycha staje się dla nich czymś więcej niż tylko wyprawą przez Europę. Jak podkreślił Pławiak, najważniejsza okazuje się bowiem przemiana, która zachodzi między bohaterami.
- Raczej to nie jest wysokobudżetowe kino, jakieś blockbusterowe. To jest, myślę, intymne kino i historia ojca i syna, którzy ruszają razem w podróż przez Europę i tutaj dochodzimy do tego, że to jest film drogi. Wsiadają w starego Poloneza i ruszają z Aten do Wałbrzycha. Ale ta ważniejsza droga, ta wewnętrzna podróż, odbywa się między nimi właśnie - opowiada gość audycji "Trójkowo, Filmowo".
Polecane podcasty
O współpracy z Sariną Farhadi
W filmie, obok Filipa Pławiaka, występują również irańska aktorka Sarina Farhadi, córka nagradzanego reżysera Asghara Farhadiego, oraz Branko Đurić, który wciela się w Jorgosa, ojca głównego bohatera. Jak przyznał Pławiak, z obojgiem aktorów szybko znalazł wspólny język, a atmosfera na planie sprzyjała pracy nad wymagającymi emocjonalnie scenami.
- Świetnie. I z Sariną, i z Brankiem Đuriciem, moim filmowym ojcem, który gra Jorgosa, od razu złapaliśmy wspólny język i świetnie się dogadywaliśmy. (...) Ja jestem fanem tego, żeby... Wolę, jak na planie jest superatmosfera i cieszymy się tą pracą, którą robimy, i mamy wspólny cel. Wolę, jak trzeba zagrać te trudniejsze relacje i jak jest nieprzyjemnie, bo łatwiej jest później wejść w te postaci - wyjaśnia Filip Pławiak.
Ważnym elementem filmu jest także stary Polonez, którym bohaterowie wyruszają w podróż z Grecji do Polski. Choć samochód odgrywa istotną rolę w opowieści, sam Pławiak przyznał, że nie zna historii egzemplarza wykorzystanego podczas zdjęć. Wspomniał przy tym o kolekcjonerach zabytkowych samochodów, którzy udostępniają swoje pojazdy na potrzeby filmowców.
- Szczerze mówiąc, nie wiem, skąd ten Polonez się wziął. Ale jest masa ludzi w Polsce, którzy pasjonują się zbieraniem starych samochodów. Zresztą są takie osoby, które takie samochody do filmów zapewniają i mają duży zestaw do wyboru - mówi aktor.
-
Polecane artykuły
Źródło: Trójkowo, Filmowo
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
W Polskim Radiu od 2025 roku, przedtem w "Super Expressie". Na portalu Trójki zajmuję się głównie opisywaniem świata muzyki - od gitarowych brzmień klasyków rocka i metalu, po elektroniczne beaty i rapowane wersy. Miłośnik podróży, kina, literatury, popkultury, sztuki i piłki nożnej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.