Prezydent w Piszkowicach: to miejsce, w którym widać dobro

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Prezydent w Piszkowicach: to miejsce, w którym widać dobro
Anna i Bronisław Komorowscy podczas wizyty w ośrodku w Piszkowicach Foto: Marcin Pośpiech

Słuchacze Trójki doskonale znają już Zakład Leczniczo - Opiekuńczy w Piszkowicach. Dla jego podopiecznych zlicytowaliśmy czekoladowego orła, a także dwa przedmioty podarowane przez Annę i Bronisława Komorowskich. We wtorek Para Prezydencka odwiedziła ośrodek.

Posłuchaj

Prezydent odwiedzi Piszkowice
+
Dodaj do playlisty
+

Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w Piszkowicach na Dolnym Śląsku opiekuje się bardzo ciężko chorymi dziećmi, często porzuconymi tuż po urodzeniu. W większości przypadków ich stan zdrowia wymaga stałego, specjalistycznego nadzoru medycznego. Wiele dzieci jest żywionych dojelitowo, potrzebują także wspomagania oddychania i krążenia oraz całodobowej opieki.

Ośrodek prowadzony jest przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej. Jak powiedział Bronisław Komorowski, widać tam "piękną twarz Kościoła zaangażowanego w najtrudniejsze, ludzkie sprawy”. - To miejsce, w którym widać też, jak wiele społeczność lokalna może zyskać dzięki dobrej idei – dodał Prezydent.

Kłopotliwa luka w prawie

Do Piszkowic trafiają nie tylko dzieci chore, ale też osierocone i porzucone przez rodziców. - Sądy rodzinne kierują dzieci do Piszkowic, ale państwo za ich pobyt i opiekę nie płaci, bo dzieci nie podlegają ustawie o pieczy zastępczej. (…) Sprawą zainteresowała się Kancelaria Prezydenta – opowiadał Marcin Pośpiech, który także odwiedził Piszkowice.

O codziennych radościach i smutkach opowiadała m.in. dyrektor zakładu, siostra Łucja>>>

Pomoc dla dzieci z Piszkowic: za opiekę nad sierotami nikt nie płaci>>>

Minister w Kancelarii Prezydenta Iren Wóycicka przyznała, że trudna sytuacja ośrodka ma związek z  luką w prawie i kancelaria podjęła już pewne kroki w tej sprawie. – Czekamy na odpowiedzi od odpowiednich ministerstw i monitorujemy sprawę – dodała Irena Wóycicka.

Duże nadzieje ze zmianą prawa wiąże siostra Łucja, która kieruje ośrodkiem. - Ma nadzieję, że jak ustawa będzie prawidłowa, to wszystko się zmieni i poprawi się byt dzieci oraz personelu – mówiła. - Mam nadzieję, że ta wizyta pozwoli nie tylko pokazać skalę problemu, ale jego istotę - dlaczego opiekujemy się tymi dziećmi i dlaczego państwo powinno się nimi opiekować, dlaczego obowiązkiem państwa jest opieka nad tymi, którzy są najsłabsi – dodaje Henryka Szczepanowska, założycielka komitetu "Przyjaciele Piszkowic".

Słuchacze nie zawiedli

Tymczasem do Piszkowic przekazane zostały pieniądze, które udało się zebrać dzięki Słuchaczom Trójki. – Trójka zawsze chciała pomagać i stara się to robić. Niedawno przyszedł Słuchacz, który odbierał zlicytowany przedmiot. I powiedział, że cieszy się, że Trójka pokazuje miejska, w których można pomóc – mówiła dyrektor Trójki Magda Jethon.

/

W maju na licytację trafił dwumetrowy orzeł z białej czekolady, przygotowany z okazji akcji społecznej "Orzeł może". Cena wywoławcza orła wynosiła 500 zł, ostatecznie został on sprzedany aż za 35 tys. zł.

W licytacji październikowej, dzięki hojności Słuchaczy, w sumie zebraliśmy 46 tysięcy złotych. Za zegar od szwajcarskiego Bundesratu zapłacili Państwo 30 tysięcy, a za szkatułkę od laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi - 16 tysięcy złotych. Oba przedmioty podarowała na licytację Para Prezydencka.

16 grudnia w warszawskiej Sali Kongresowej będzie wyjątkowe przedstawienie. Tylko w ten jeden wieczór wróci na deski spektakl "Trójka do potęgi". Dochód ze spektaklu także zostanie przekazany Zakładowi Leczniczo-Opiekuńczemu w Piszkowicach.

Wszystkie informacje o spektaklu "Trójka do potęgi" znajdą Państwo TU>>>

Bilety na przedstawienie "Trójka do potęgi”>>>

Piszkowice odwiedził Marcin Pośpiech. Zapraszamy do wysłuchania relacji.

(ei, gs)

 

Polecane