PO wygrała w Sejmie dwa głosowania, jedno przegrała
Posłowie przyjęli uchwałę wołyńską ze sformułowaniem o "czystce etnicznej o znamionach ludobójstwa". Sejm podtrzymał też weto prezydenta w sprawie reorganizacji sądów i odrzucił rządowy projekt, który miał zalegalizować ubój rytualny.
Posłowie na sali plenarnej w trakcie ostatniego dnia 45. posiedzenie Sejmu
Foto: PAP/Jakub Kamiński
Przeciwko rządowej ustawie, dotyczącej uboju zagłosowało 38 posłów PO. W sprawie zbrodni wołyńskiej inaczej, niż partyjna większość wypowiedziało się 10 parlamentarzystów Platformy.
O tych głosowaniach, a także o tym, co one mówią o sytuacji w Platformie Obywatelskiej i w koalicji - rozmawiają w "Pulsie Trójki" goście Damiana Kwieka : socjolog, prof. Henryk Domański z Polskiej Akademii Nauk i politolog, dr Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Henryk Domański komentując uchwałę ws. zbrodni wołyńskiej uważa, że "rząd wybrał z sytuacji >zero-jedynkowej< tę, która jest sprzeczna z odczuciami większości społeczeństwa." Zdaniem socjologa w tej sprawie słowa są kluczowe: "Europa jeżeli to śledzi, to właśnie po słowach. (...) Przypomina mi to kwestę zdefiniowania >zbrodni< czy też >ludobójstwa< dokonanego przez Turków na Ormianach w czasie I wojny światowej i stanowisko Francji, która była jednoznacznie za określeniem >ludobójstwo< i Turcji, która ostro przeciw temu protestowała." Prof. Domański sugeruje, że poprzez taka złagodzona formę uchwały Europa nie otrzymała jednoznacznego sygnału czym była zbrodnia wołyńska.
"W stanowisku rządu ważniejsze od tego, co powiedział minister Sikorski jest to, czego nie powiedział" - mówi Sławomir Sowiński i dodaje, że "tu chodzi o Rosję i obawę, że w przypadku ostrzejszego stanowiska Polski, Rosja mogłaby bardziej przyciągać do siebie Ukrainę." Zdaniem politologa kolejnym argumentem rządu za złagodzeniem stanowiska ws. zbrodni wołyńskiej jest to, że Polska chce odgrywać w Unii Europejskiej rolę "ambasadora Europy ds. Ukrainy". Jednak, jak podkreśla dr Sowiński: "Polska i Ukraina są na początku trudnej drogi do pojednania (...) i trzeba zacząć tę drogę od mocnego, stanowczego stwierdzenia stanu faktycznego a ten raczej nie budzi wątpliwości."
Goście "Pulsu Trójki" skomentowali też "dylematy" PO dotyczące ustawy o uboju rytualnym. "Ja gdybym był na miejscu premiera to w ogóle bym się nie przyznawał, że miałem taki dylemat, tylko od początku bym mówił, że nie chciałem takiej ustawy" - mówi Henryk Domański i dodaje, że w tej sprawie "wyłoniły się ciekawe konfiguracje partyjne, (...) w których jednak główną osią podziału był interes ekonomiczny, bardzo brutalny by można rzec"
"Polemizowałbym z profesorem" - mówi Sławomir Sowiński - "Moim zdanie, zwolennicy zakazu uboju rytualnego zwyciężyli w głosowaniu, bo przedstawili ten spór na zasadzie kontrastu między wartościami a zwykłymi interesami. (...) A moim zdaniem był to rzeczywiście spór aksjologiczny, miedzy dwoma bardzo ważnymi wartościami: prawami zwierząt i ograniczaniem ich cierpienia a wolnościami religijnymi, i gdyby ten aspekt, ograniczenia wolności religijnej był bardziej wydobyty w dyskusji, to wynik głosowania mógłby być inny" - uważa politolog.
Uchwała ws. zbrodni wołyńskiej - tu zobacz więcej>>>
Ubój rytualny zakazany - czytaj więcej>>>
mc