PiS prowadzi w Elblągu. Czy zwyciężyłby w wyborach ogólnopolskich?
Czy przedterminowe wybory samorządowe w Elblągu mówią coś o politycznym rozkładzie poparcia dla sił politycznych w całym kraju?
Kobiety czytają obwieszczenie wyborcze przed lokalem Obwodowej Komisji Wyborczej nr 40 w Elblągu. W Elblągu mieszkańcy wybierali nowe władze miasta. Poprzedni prezydent Grzegorz Nowaczyk (PO) i Rada Miasta zostali odwołani w referendum.
Foto: PAP/Adam Warżawa
Na te pytania starają się odpowiedzieć goście Damiana Kwieka w "Pulsie Trójki" : prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego i dr Jacek Kucharczyk z Instytutu Spraw Publicznych.
Po pierwszej turze w wyścigu do fotela prezydenta Elbląga prowadzi kandydat Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Wilk. Do finałowego głosowania zakwalifikowała się też polityk Platformy Obywatelskiej Elżbieta Gelert. Kandydat PiS uważa, że ewentualna koalicja z SLD nie jest niemożliwa. Jak twierdzi "wydaje się, że lewica jest programowo bardziej zbliżona do tych spraw społecznych, które są w programie PiS." Druga tura wyborów na prezydenta Elbląga odbędzie się 7 lipca.
Profesor Rafał Chwedoruk uważa, że dobry wynik wyborczy Prawa i Sprawiedliwości w Elblągu przekłada się na poparcie dla tej partii w skali kraju. "Elbląg to ziemie odzyskane, gdzie po 1989 roku konserwatywna prawica, z powodów historycznych, miała się źle. (...) Jeśli więc PiS jest tam zdolne wygrać, z tak wyraźna przewagą, to (...) pokazuje, że partia ta jest zdolna zmobilizować pokaźny elektorat". Zdaniem politologa, szczególnie interesujące są zapowiedzi ewentualnej współpracy w radzie miasta PiS-u i SLD. "To może obalać pewien stereotyp, że PO, nawet jak przegra wybory ogólnopolskie, to zawsze ma przewagę zdolności koalicyjnej nad PiS-em" - mówi Chwedoruk i podkreśla, że może to sygnalizować Donaldowi Tuskowi, że za rok czy za dwa "zdolność koalicyjna PO, może być bliska dzisiejszej zdolności koalicyjnej PiS-u"
"Dotychczasowe wyniki wyborów w Elblągu, zdają się potwierdzać tendencję, która od jakiegoś czasu występuje w sondażach" - mówi dr Jacek Kucharczyk i dodaje, że jest to dowód, że koniunktura polityczna odwraca się od Platformy Obywatelskiej i sprzyja Prawu i Sprawiedliwości. Zdaniem politologa, za wcześnie jest jednak by przesądzać, kto ostatecznie będzie sprawował władzę w Elblągu, bo nie wiadomo jak zachowają się podczas drugiej tury głosowania, ci wyborcy, którzy nie głosowali na PiS ani na PO. Komentując możliwą po wyborach koalicję w Elblągu PiS-u z SLD, Kucharczyk podkreśla, że na ogół takie lokalne koalicje nie przekładają się jednak na sytuację ogólnokrajową. Jego zdaniem, w skali całej Polski, "PiS wydaje się, przynajmniej na razie, partią bez zdolności koalicyjnej"
Goście "Pulsu Trójki" zwrócili ponadto uwagę, że w Elblągu największymi przegranymi okazali się Aleksander Kwaśniewski i Janusz Palikot, bowiem wynik wyborczy Europy+, był bardzo zły. Jak podkreśla Rafał Chwedoruk: "Jeśli w Elblągu to ugrupowanie jest na poziomie 3 czy 4 procent, to nie widzę, żadnego okręgu wyborczego w kraju, w którym Europa+ mogłaby liczyć na cokolwiek."