Matka Polka wielofunkcyjna
- Może pranie rozwiesić, może tę podłogę przetrzeć… To jest jakiś samonakręcający się silniczek w matce, który sprawia, że ona najpierw wszystko zrobi, a potem padnie – mówi mama dwójki dzieci.
Foto: Glow Images/East News
Wzór Matki Polki narodził się w czasach porozbiorowych. Rolą kobiety było rodzenie patriotów walczących za ojczyznę oraz zaszczepienie w nich religii katolickiej. - W PRL to się trochę zmieniło, możemy powiedzieć, że doszły kolejne obowiązki. Nawet teraz jest nam bardzo ciężko się z tego wyzwolić – ocenia socjolog dr Małgorzata Sikorska.
- Każda kobieta, która ma dzieci wie doskonale, że przychodzi taki moment, kiedy dziecko chce do mamusi i nawet jakby tatuś bardzo chciał ją w czymś wyręczyć to nie może, bo po prostu nie ma pewnych organów lub akcesoriów, które w tym momencie są dziecku potrzebne – mówi dr Magdalena Arczewska z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Jednak to, że tylko kobieta może np. karmić dziecko piersią nie oznacza, że jednocześnie musi robić wszystkie inne rzeczy wokół dziecka i sama dbać o dom. Tymczasem, gdy dziecko wreszcie uśnie lub zajmie się sobą, kobieta zamiast się zrelaksować i zrobić coś dla siebie, zaczyna prać, sprzątać i gotować. Z jednej strony kobiety narzekają, że są przeciążone, ale z drugiej strony wiele z nich uważa, że tylko one są w stanie dobrze wykonać te obowiązki i nie chcą się dzielić pracą z partnerami.
- Zajmowanie się dzieckiem i domem to jest mnóstwo obowiązków, ale daje także pewną kontrolę nad sferą domową. Nie bardzo chcemy się tego pozbyważ na rzecz ojców - ocenia dr Magdalena Arczewska.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji "Matka Polka Feministka".
Na audycję Joanny Mielewczyk "Matka Polka Feministka" zapraszamy w każdy wtorek o godz. 16.50.