Jak koń tworzył historię

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Jak koń tworzył historię
Foto: fot. mat. prasowe

- Ten film wyrywa nas z pośpiechu, z pędu za nowościami. Zachęca do tego, by się zatrzymać, pomyśleć o kinie, o przeżywaniu czasu - do obejrzenia "Czasu wojny" zachęca Krzysztof Dużyński.

Posłuchaj

"Fajny film", 17 stycznia 2012
+
Dodaj do playlisty
+

Zaczęło się od powieści "War Horse" Michaela Morpurgo, opowiedzianej w pierwszej osobie z perspektywy konia, którą w 2007 roku przeniesiono na deski teatru. - Scenariuszem zajęli się lalkarze, którzy z tej powieści dla młodzieży odczytali opowieść o wojnie, o tym, jak się zmieniamy pod wpływem dramatycznych okoliczności. Przedstawienie zyskało na świecie niezwykły rozgłos - przypomniał Krzysztof Dużyński z firmy dystrybucyjnej Forum Film.

Pisząc powieść Morpurgo przeprowadził badania i stwierdził, że w czasie I wojny światowej po wszystkich stronach konfliktu zginęło ponad dziesięć milionów koni. Poruszyły go te dane podobnie jak Spielberga, który po obejrzeniu przedstawienia zdecydował się na ekranizację.

Gość Ryszarda Jaźwińskiego zauważył, że coś specjalnego musi się kryć w tej historii skoro Steven Spielberg, który w tym roku kończy 66 lat, sięgnął po kino familijne. - Przede wszystkim jest w niej uwrażliwienie na cierpienie, przemijanie, także zwierząt. Poza tym myślę, że w pewnym wieku reżyserzy robią takie filmy dla siebie samych - wyjaśnił.

Więcej o "Czasie wojny" i "Muppetach" dowiesz się słuchając całej audycji "Fajny film".

Dodajmy, że autorem zdjęć do "Czasu wojny" jest Janusz Kamiński, a film zrealizowano w starym, hollywoodzkim stylu.

 

A już w piątek (20 stycznia) do polskich kin wchodzą "Muppety"!

Więcej o filmie pod naszym patronatem opowiadamy TU>>

Polecane