Stara gwardia kontra świeża krew

Białostocka wystawa naprowadzi widza na trop zapomnianych wątków awangardy i jeszcze nie odkrytej, świeżutkiej sztuki.

Stara gwardia kontra świeża krew

Foto: źr.mat.prasowe

Białystok ujawnia swoje zbiory
+
Dodaj do playlisty
+

W jaki sposób budować kolekcję sztuki współczesnej? Co robić z niechcianą częścią zbioru? Jakie funkcje pełni dziś kolekcja sztuki? Takie pytania musieli sobie postawić kuratorzy wystawy "Świadome zgody"  białostockiej starej elektrowni. To wybór ze zbiorów BWA Białystok, Galerii Arsenał oraz Podlaskiej Zachęty. Przygotowanie wystawy wymagało radykalnych działań.

- To musiało być radykalne, skoro próbujemy łączyć ogień z wodą. Korzystaliśmy ze strategii, które wydają się zapomniane: estetyka, historia sztuki, osobiste preferencje i skojarzenia - mówi artysta Daniel Rumiancew, który wybierał prace na wystawę.

Nazwiska z najstarszej kolekcji, zostały zestawione z pracami młodych kolegów. Pokazane zostały prace dawno nie widziane. - Co jest lepsze? Czy ta stara sztuka czasami jednak nie jest trochę lepsza? To wszystko skomentowaliśmy jedną bardzo współczesną pracą Agnieszki Polskiej - mówi artysta w "Terenie Kultura".

Na wystawie ponad setka nazwisk (część prac pokazywana jest w formie slajdów), to m.in. Wojciech Bąkowski, Rafał Bujnowski, Jerzy Duda-Gracz, Edward Dwurnik i Józef Szajna.

 

usc