"Trójka pod Księżycem" o samotności
Dobry Wieczór! Co u Państwa słychać? Mnie wciąż w uszach brzmi ten wiersz z najnowszego tomu "Gorzkie żale" Julii Hartwig, naszego wczorajszego Gościa w Klubie Trójki.
Samotność
Foto: Glow Images/East News
"Próby"
Aby nie zastygnąć w samotności
wychodzi na ulicę
staje na rogu i zapala papierosa
widzi przejeżdżające auta
i przebiegające w chłodzie młode pary
odkrywa za każdym razem
E pur si muove! A jednak się kręci!
Wraca do domu
Już zapomniał po co wyszedł
znowu smakuje mu samotność
To jest dla mnie odkrycie czegoś ważnego!
Te słowa wyprowadzają z dylematu albo-albo: samotności w wieży z kości słoniowej i rozpaczy osamotnienia.
Oto jeszcze inna możliwość: wyjścia na ulicę, pobycia z (obcymi?) ludźmi, a potem powrotu do swego świata. Można mieć te dwa światy do dyspozycji, niejako na zakładkę.
Dziś ciągle się mówi o "zarządzaniu": ryzykiem, kryzysem, nawet emocjami.
Czy można "zarządzać" samotnością?
Czerpać z niej, ale się w niej nie zamykać, ani w nią nie uciekać, ani z jej powodu rozpaczać?
Dariusz Bugalski