Zmienia się stosunek Polaków do alkoholu - to trwały trend, czy chwilowa moda

Polacy piją mniej - tak wynika z badań GUS. Spadek spożycia alkoholu widoczny jest we wszystkich trzech segmentach: piwa, wina i trunków wysokoprocentowych. Czy to trwałe zmiany? Audycja Pauliny Wilk.

Zmienia się stosunek Polaków do alkoholu - to trwały trend, czy chwilowa moda

Zdjęcie ilustracyjne.

Foto: PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Gośćmi "Klubu Trójki" byli: dr n.med. Bogusława Bukowska - dyrektorka Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom; dr Michał Bujalski - socjolog, adiunkt w  Katedrze Socjologii Wiedzy i Moralności oraz Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, badacz, autor raportów na temat spożycia alkoholu i substancji psychoaktywnych przez młodzież.

Posłuchaj audycji Trójki:

Ze mną się bracie nie napijesz?

Wg danych GUS w 2025 roku Polacy wypili średnio 8,3 l czystego alkoholu w przeliczeniu na mieszkańca. Zmiany w sposobie picia zauważalne są zwłaszcza wśród młodych dorosłych, którzy chętniej sięgają po substytuty 0 proc. Zdaniem dr Michała Bujalskiego zmienia się nie tylko stosunek, w jaki Polacy do alkoholu podchodzą, ale przede wszystkim zmienia się stosunek do osób, które alkoholu nie spożywają, albo piją mniej. - Zaczyna się on charakteryzować trochę większa wyrozumiałością i zrozumieniem wobec osób, które odmawiają picia - przyznaje ekspert i dodaje, że wzrasta także poparcie wśród społeczeństwa dla ograniczenia dostępności fizycznej alkoholu, czyli np. zakazu nocnej sprzedaży. - To są zmiany globalne - podkreśla.

Jak zaznacza zmiana podejścia młodych dorosłych do spożywania alkoholu wynika m.in z tego, że młodzi ludzie mają dziś mniej swobody niż kiedyś i więcej ustrukturyzowanego kontaktu z rodzicami. - Socjalizacja odbywa się przede wszystkim w przestrzeni domu, w obecności mediów elektronicznych - tłumaczy i dodaje, że młodzi ludzie nie spędzają poza domem tyle czasu, co ich rodzice. - Alkohol odgrywał bardzo ważną rolę w procesie socjalizacji, tworzenia więzi społecznych między młodymi osobami - podkreśla. - Także to są kwestie kulturowe, społeczne i w pewnym sensie też psychologiczne - wszyscy jesteśmy bombardowani informacjami o szkodliwości alkoholu, o potrzebie utrzymania dobrostanu psychicznego. Alkohol stoi w sprzeczności z tymi tematami - dodaje.

Rośnie odsetek abstynentów

Dr n.med. Bogusława Bukowska zwraca uwagę, że obecnie mamy najwyższy odsetek osób, które deklarują, że nie piją wcale. To około 23 proc. osób badanych. – Jest to historycznie najwyższy wskaźnik - przyznaje ekspertka. - Szczególną uwagę należy zwrócić na osoby młode, pomiędzy 18 a 24 rokiem życia. Około 90 proc. twierdzi, że alkohol nie jest im w ogóle potrzebny, jako element dobrej zabawy - zaznacza i wyjaśnia, że alkohol w naszej kulturze uważany jest za element ułatwiający nawiązywanie relacji.

Z badań wynika, że zwłaszcza chłopcy piją mniej. - Jeszcze 20 lat temu picie napojów alkoholowych wśród chłopców było znacznie bardziej rozpowszechnione niż wśród dziewczyn. Od tego czasu obserwujemy trend spadkowy, ale ten trend jest wśród chłopców znacznie silniejszy niż wśród dziewcząt. W tej chwili się to zrównało, a nawet dziewczęta zaczynają prześcigać chłopców - wyjaśnia Janusz Sierosławski.

Inna używka zamiast

Czy młodzi zastępują alkohol innymi używkami? Zdaniem Janusza Sierakowskiego niekoniecznie. - Wskaźniki używania na przykład marihuany, spadają tak samo jak wskaźniki picia napojów alkoholowych. O innych narkotykach nie mówię, bo one albo już dawno spadły, albo w ogóle miały zawsze śladową ilość jeśli chodzi o używanie wśród młodzieży szkolnej - wyjaśnia i dodaje, że tutaj nie ma substytucji.

- To jest bardzo ważne - dodaje dr n.med. Bogusława Bukowska. - Z naszych badań i analiz nie wynika, aby to zjawisko występowało - podkreśla. - To, co powinno jednak niepokoić to to, że jednocześnie widzimy większe zaangażowanie młodzieży w gry hazardowe online i offline - przyznaje ekspertka. - Duża część młodzieży spędza czas w sieci, w internecie, w bezustannej gotowości, co rzutuje na stan zdrowia psychicznego, na zaniedbywanie obowiązków - podkreśla i dodaje, że Krajowe Centrum Uzależnień, na którego czele stoi, zajmuje się problematyką uzależnień behawioralnych.

- 14 proc. badanych, mówimy o 18-19 latkach w Polsce, cechuje się wysokim poziomem ryzyka uzależnienia od hazardu - potwierdza dr Michał Bujalski. Bardziej narażeni są chłopcy. - W badaniach CBOS chłopcy twierdzą, że o wiele częściej wygrywają w grach hazardowych niż dziewczynki, czyli cechują się znacznie większym błędem poznawczym, który ich utwierdza, żeby grali częściej - dodaje.

Reklamy stymulują konsumpcję alkoholu

Jak podkreśla dr Michał Bujalski warto ograniczyć ekspozycję osób niepełnoletnich na reklamy produktów alkoholowych. - Nastolatkowie, którzy są poddani wysokiej ekspozycji na reklamę alkoholu, po pierwsze piją więcej jako osoby niepełnoletnie, mają też wyższą szanse na wcześniejszą inicjację alkoholową. Piją też więcej w kolejnych latach. Reklama stymuluje konsumpcję, normalizuje ją - podkreśla i dodaje, że picie alkoholu przestaje być kwestią wolnego wyboru, jest odgórnie sterowane.

- Niewątpliwie reklama napojów alkoholowych miała duży wpływ na normalizację picia, czyli niejako poprzez te reklamy wdrukowano nam taki sposób myślenia, że bez napojów alkoholowych nie ma dobrej zabawy, że nie można nawiązać fajnych relacji z innymi ludźmi, że jest to taki naturalny, codzienny po prostu element naszego życia. Też uważam, że reklama powinna być absolutnie zabroniona, ponieważ napój alkoholowy nie jest zwykłym produktem - przyznaje dr n.med. Bogusława Bukowska.

Podobne zdanie ma Janusz Sierakowski. - Reklama alkoholu powinna być całkowicie zabroniona ponieważ nakłania się ludzi do tego, żeby spożywali napoje, które mogą im szkodzić. To jest moralnie niedopuszczalne - dodaje ekspert.

Więcej na ten temat w audycji w "Klubie Trójki": Czy to, że młodzi odchodzą od alkoholu, jest trendem trwałym? Audycja Pauliny Wilk

Magdalena Hejna