"Parostatkiem w piękny rejs". O wielkim przeboju Krzysztofa Krawczyka

Cykl "Ponad czasem" Michała Margańskiego to wehikuł czasu, który zabiera słuchaczy Trójki do czasów PRL-u. Tym razem dziennikarz opowiedział o "Parostatku" - jednym z największych przebojów Krzysztofa Krawczyka. O utworze opowiedział też w audycji "Dobrego dnia!" autor tekstu - satyryk Tadeusz Drozda.

"Parostatkiem w piękny rejs". O wielkim przeboju Krzysztofa Krawczyka

Krzysztof Krawczyk na zdjęciu z 1976 roku

Foto: Piotr Teodor Walczak/PAP

Muzyka w PRL-u była czymś znacznie więcej niż tylko rozrywką. Bywała narzędziem propagandy, językiem buntu, sposobem na odreagowanie szarej codzienności, przestrzenią wolności i miejscem, w którym rodziły się marzenia o świecie po drugiej stronie żelaznej kurtyny. To właśnie tę historię opowiada najnowsza wystawa "Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle" w Muzeum Historii Polski w Warszawie. Przy ekspozycji pracował między innymi dziennikarz Trójki Piotr Metz.

Posłuchaj audycji Trójki:

Historię tych piosenek poznajemy także w nowym cyklu Michała Margańskiego "Ponad czasem". Opowieści o utworach z czasów PRL-u można posłuchać od poniedziałku do czwartku w ramach pasma "Dobrego dnia!" (9.00-12.00).

"Parostatkiem w piękny rejs"

Nawet jeśli ktoś nie płynął parostatkiem, to z pewnością zna ten tekst:

Parostatkiem w piękny rejs, statkiem na parę w piękny rejs.
Przy wtórze klątw bosmana, głośnych krzyków aż od rana,
Tak śpiewnie dusza łka.

Kąpielowy kostium włóż i na pokładzie ciało złóż,
Bo tutaj szum maszyny, bo tutaj głosem dziewczyny,
Tak cudnie śruba gra.

"Parostatek" to jeden z największych i najbardziej znanych przebojów Krzysztofa Krawczyka, wydany w 1976 roku na albumie "Rysunek na szkle".

Autorem tekstu piosenki jest znany satyryk Tadeusz Drozda, a muzykę wspólnie skomponowali Krzysztof Krawczyk i Jerzy Milian. - W tekście śpiewanym przez Krzysztofa Krawczyka napotykamy zastanawiającą frazę: "Głosem dziewczyny pięknie śruba gra". Parostatki na ogół w ogóle śruby nie miały, a raczej wielkie łopatkowe koła przy portach. Ale niech tam - przecież w trakcie takich rejsów działy się rzeczy niebywałe, co wspominał Jerzy Milian - mówił Michał Margański.

Tadeusz Drozda z "wymyślonym kłamstwem"

W audycji "Dobrego dnia!" gościem był sam autor tekstu piosenki - Tadeusz Drozda. Opowiedział o tym, jak powstał "Parostatek". - Wiele miałem pytań na ten temat (jak powstał tekst - red.). Za każdym razem odpowiadam inaczej. W mediach w Polsce trzeba umieć kłamać, bo jakby człowiek kłamał zawsze tak samo, to już za trzecim razem powiedzą: "Eee, Drozda znowu będzie gadał tak samo". Dlatego zmyślam różne historie, jak powstał ten tekst. Nie mam teraz wymyślonego kłamstwa, więc na bieżąco wymyślę kłamstwo, że Krawczyk mi zanucił, a ja, stojąc nad nim, powiedziałem: "Parostatkiem w piękny rejs" i tak się zaczęło - mówi Tadeusz Drozda.

Drozda wrócił również do okresu intensywnej współpracy z Krawczykiem. Jak wspominał, przez lata wspólnie występowali, a za organizacją ich przedsięwzięć stał m.in. menadżer piosenkarza Andrzej Kosmala. Satyryk przypomniał przy tej okazji czasy, w których zarówno on, jak i Krawczyk znajdowali się wśród najpopularniejszych postaci polskiej kultury.

- Potwornie zdolny facet, miał więcej pomysłów na melodie i muzykę niż ja na teksty. Ale kiedyś był taki okres w naszym życiu, że prycza w pryczę pracowaliśmy, występowaliśmy razem. Pan Andrzej Kosmala, ówczesny menadżer i menadżer Krzyśka do końca, wymyślił bardzo inteligentny pomysł na imprezę. Wziął najpopularniejszego na ówczesne lata piosenkarza i był to Krzysztof Krawczyk. Miesięcznik "Sukces" robił raz na pół roku takie badania, sondaż, kto jest najpopularniejszym Polakiem. (...) I oni zbadali, kto jest Polakiem najpopularniejszym, kogo najbardziej lubią. (...) Powiem całą piątkę: Danuta Rinn, Jacek Kuroń, biskup Pieronek - były czasy, że ludzie biskupów lubili. Na drugim Marcin Daniec, na pierwszym ja - wspominał satyryk.

Całej rozmowy można z Tadeuszem Drozdą można posłuchać TUTAJ.

Czytaj także:

Ewelina Kołaczek