Dorożała odchodzi, myśliwi świętują. Pasławska: są jak strażacy, realizują zadania państwa

Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała złożył rezygnację ze swojego stanowiska. - Polityka aktywistyczna zbankrutowała - powiedziała wiceprezes PSL Urszula Pasławska w "Bez Uników".

Dorożała odchodzi, myśliwi świętują. Pasławska: są jak strażacy, realizują zadania państwa

Urszula Pasławska (PSL)

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Urszula Pasławska z radością przyjęła rezygnację wiceministra Mikołaja Dorożały. Zdaniem posłanki decyzje ministerstwa uderzyły w leśników i branżę drzewną
  • Posłanka PSL stwierdziła, że ludzie z terenów leśnych "mają inną perspektywę niż osoby patrzące na ten problem z piętnastego piętra warszawskiego wieżowca"
  • Pasławska sprzeciwiła się opinii, że za wypadki odpowiada stan zdrowia łowczych. Zaznaczyła, że "wszystkie wypadki na polowaniach w ostatnich 10 latach były związane ze złamaniem przepisów", a rozwiązaniem jest lepsze szkolenie, a nie "ideologiczne propozycje"

OGLĄDAJ. Urszula Pasławska (PSL) gościnią Renaty Grochal

Dorożała zrezygnował. Pasławska: ta zmiana była konieczna

Wiceminister klimatu i środowiska i Główny Konserwator Przyrody Mikołaj Dorożała złożył rezygnację z pełnienia obu tych funkcji. W resorcie odpowiadał m.in. za leśnictwo. Wyrażał poparcie dla okresowych badań lekarskich myśliwych, ograniczeń polowań na niektóre gatunki łowne oraz ograniczeń w wycince lasów.

Urszula Pasławska w "Bez Uników" wyraziła zadowolenie z takiej decyzji wiceministra. - Polityka aktywistyczna zbankrutowała i my jako koalicja 15 października zapłaciliśmy już ogromną cenę, chociażby w wyborach prezydenckich, gdzie wygrane wybory Trzaskowskiego okazały się przegranymi wyborami - powiedziała.

Posłanka podkreśliła, że PSL od wielu miesięcy zwracało uwagę premierowi na to, że "kilkaset tysięcy Polaków, którzy pracują w branży drzewnej, są leśnikami, prowadzą własne firmy lub są myśliwymi, zostało de facto odsuniętych od dialogu z państwem i ośmieszonych". - Ta zmiana była konieczna i stanowiła wynik również naszego nacisku, ponieważ naszym zadaniem jest szukanie dobrych rozwiązań, ale przede wszystkim kompromisu i dialogu. Nie da się narzucać decyzji tak, jak robił to minister Dorożała. Przypomnę, że wprowadził on memorandum drzewne, a dopiero później przeprowadził w tej sprawie konsultacje społeczne, w których 90 procent mieszkańców województwa podkarpackiego opowiedziało się przeciwko tej ideologicznej decyzji - przekazała Pasławska.

Zielińska za Dorożałę. "Takich głupot, jak jej poprzednik, nie będzie robiła"

Według posłanki PSL "ograniczenie pozyskania drewna powinno być powiązane z nauką, planami oraz zobowiązaniami, które już podjęliśmy". - Proszę wziąć pod uwagę sytuację nadleśnictw, które miały podpisane umowy z zakładami usług leśnych i nagle stanęły przed dylematem, czy kontynuować te kontrakty. Należy cały czas przypominać, że mieszkańcy terenów leśnych, małych miasteczek i wsi, którzy w dużej mierze utrzymują się z gospodarki leśnej, mają inną perspektywę niż osoby patrzące na ten problem z piętnastego piętra warszawskiego wieżowca. Uważam jednak, że można znaleźć konsensus - stwierdziła Pasławska.

Mikołaja Dorożałę zastąpiła na stanowisku Głównego Konserwatora Przyrody Urszula Zielińska. Pasławska oceniła, że to dobra zmiana. - Z panią Urszulą Zielińską współpracuję od wielu lat. Różnimy się zasadniczo w wielu kwestiach i to też nie jest tajemnica. Natomiast ma walor taki, że potrafi również wsłuchiwać się w argumenty drugiej strony i ten konsensus jest możliwy. I jestem przekonana, że takich głupot, jak jej poprzednik, nie będzie robiła - stwierdziła posłanka PSL.

Wypadki na polowaniach. Pasławska: efekt złamania przepisów, a nie kwestia stanu zdrowia

Gościni Renaty Grochal odniosła się także do obowiązkowych badań dla myśliwych. Przyznała, że można je wprowadzić, "ale pod warunkiem że cyklicznie będą przechodzić je wszyscy posiadacze broni". - Jeżeli państwo polskie stworzy system, również finansowy, również system możliwości przeprowadzania takich cyklicznych badań i będzie to dotyczyło wszystkich użytkowników broni, to jest o czym rozmawiać. Nie można wyciągać jednej grupy społecznej, która realizuje zadania państwa. Bo myśliwi, tak jak strażacy, realizują zadania, które państwo narzuca Polskiemu Związkowi Łowieckiemu. To nie są zadania, które sobie koła łowieckie określają - wskazała na antenie radiowej Trójki.

Pasławska podkreśliła, że "wszystkie wypadki na polowaniach w ostatnich 10 latach były związane ze złamaniem przepisów, a nie związane ze stanem zdrowia". - To są tragiczne sytuacje, ale rocznie jest około dwóch milionów polowań. Mówimy o każdym wyjściu myśliwego na polowanie. Te wypadki zdarzają się niezwykle rzadko, ale jednak się zdarzają. I Rada Naczelna Polskiego Związku Łowieckiego powinna podjąć restrykcyjne działania dotyczące wzmocnienia systemu szkoleń praktycznych i merytorycznych, bo problem polega na tym, że regulamin czy przepisy prawa były łamane, a nie zły stan zdrowia. I to potwierdzają statystyki policyjne, to nie jest mój wymysł. Musimy wprowadzać realne kroki i realne decyzje, a nie ideologiczne propozycje, które w naszym mniemaniu być może będą skutecznie chronić przed tego typu wypadkami - apelowała w "Bez Uników".

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak