Josh Homme o nowej płycie Queens of the Stone Age. "Perfecth" już niebawem

Queens of the Stone Age już w październiku powrócą z nowym albumem. "Perfecth" będzie zawierał dziewięć kompozycji, a o szczegółach wydawnictwa opowiedział Josh Homme. Lider grupy zdradził, że w jednym z utworów usłyszymy wyjątkowego gościa - Dave'a Grohla z Foo Fighters, który nagrał do niego partie perkusyjne.

Josh Homme o nowej płycie Queens of the Stone Age. "Perfecth" już niebawem

Josh Homme o nowej płycie Queens of the Stone Age.

Foto: PAP/Avalon

Queens of the Stone Age wracają z nowym albumem. "Perfecth" ukaże się 30 października 2026 roku i przyniesie dziewięć utworów, wśród których znajdzie się kompozycja z udziałem wyjątkowego gościa. Josh Homme zdradził, że w "Run Away From the Mob" za perkusją usłyszymy lidera Foo Fighters Dave'a Grohla. Nagranie ma za sobą długą historię - jego początki sięgają sesji do "...Like Clockwork" z 2013 roku.

Queens of the Stone Age wracają z nową płytą. Dave Grohl gościnnie na albumie

"Run Away From the Mob" nie jest zupełnie nową kompozycją. Jak zdradził Homme, pomysł na utwór towarzyszył mu od około 20 lat, natomiast jego muzyczna warstwa została zarejestrowana podczas prac nad "...Like Clockwork”" To właśnie wtedy Queens of the Stone Age ponownie współpracowali z Dave'em Grohlem, który nagrał partie perkusyjne również na album z 2013 roku.

- Niektóre z tych piosenek są starsze, a inne rodzą się w danej chwili… Jest utwór "Run Away From the Mob", który mam od jakichś 20 lat. Muzyka została nagrana wcześniej – za bębnami siedzi Dave Grohl. Tak więc powstało to podczas sesji do "...Like Clockwork" - powiedział Homme w rozmowie z BBC Radio 6.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Nie miałem wówczas odpowiednich kwalifikacji"

Choć muzyczna podstawa "Run Away From the Mob" powstała wiele lat temu, Homme nie chciał wcześniej kończyć utworu na siłę. Jak przyznaje, dopiero po latach poczuł, że dysponuje odpowiednimi umiejętnościami i wie, czego potrzebuje kompozycja, aby mogła zostać ukończona w satysfakcjonującej go formie.

- Nie miałem wówczas odpowiednich kwalifikacji, by dokończyć ten utwór. Brakowało mi umiejętności i zręczności, żeby go sfinalizować. W końcu poczułem, że rozumiem, czego ten utwór ode mnie wymaga. To wspaniałe uczucie móc wreszcie wypuścić coś takiego w świat ze świadomością: „Uff, nie zawiodłem tego kawałka” -– odpowiedział wprost frontman Queens of the Stone Age.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński