Hołownia zastąpi Pełczyńską-Nałęcz? "Dla Tuska to mniejsze zło"

Adam Traczyk uważa, że Szymon Hołownia walczy o spektakularny powrót do wielkiej polityki. Z kolei Rafał Kalukin ocenia, że byłego marszałka Sejmu czeka raczej "los Pawła Kukiza, który od lat snuje się na marginesie" głównej sceny politycznej.

Hołownia zastąpi Pełczyńską-Nałęcz? "Dla Tuska to mniejsze zło"

Rafał Kalukin i Adam Traczyk gośćmi Moniki Suszek ("Puls Trójki")

Foto: YT/Trójka

OGLĄDAJ. Rafał Kalukin (Polityka) i Adam Traczyk (More in Common) w "Pulsie Trójki"

Traczyk: widać, że Hołownia stara się o spektakularny comeback

Według nieoficjalnych doniesień medialnych jednym z ministrów po rekonstrukcji rządu mógłby zostać Szymon Hołownia. Adam Traczyk skomentował w "Pulsie Trójki", że ewentualny powrót Hołowni oznaczałby, iż "w jakiś sposób odzyskał on równowagę polityczną".

- Widać, że stara się o spektakularny comeback do prawdziwie dużej polityki. Ciągle jest posłem, ale obecnie nie piastuje żadnych realnych, ważnych stanowisk. Objęcie funkcji wicepremiera z pewnością byłoby docenieniem jego pozycji. Istotniejsze są jednak konsekwencje wejścia Szymona Hołowni do rządu. Oznaczałoby to przede wszystkim usunięcie z gabinetu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, którą Hołownia miałby zastąpić - ocenił.

Traczyk uważa, że Szymon Hołownia nie należał do polityków stabilizujących koalicję. - Pytanie, czy stanowisko wicepremiera w jakikolwiek sposób by go zdyscyplinowało i przyczyniło się do tego, że koalicja będzie działać jak jedna pięść. Czy wręcz przeciwnie: znajdziemy się w sytuacji, w której "gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść", a Szymon Hołownia stanie się po prostu jedną z tych kucharek - zastanawiał się ekspert.

Kalukin: podejrzewam, że Hołownię czeka los Pawła Kukiza

Rafał Kalukin uważa z kolei, że ewentualna wymiana Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na Szymona Hołownię to "głównie kwestia osobistej higieny Donalda Tuska, który ma - zresztą nie tylko on - duży problem we współpracy z panią minister". - Wiemy, że z Hołownią również układało mu się bardzo różnie. Gdyby więc doszło do takiej zmiany, z perspektywy premiera byłoby to mniejsze zło. Z ogólnopolitycznego punktu widzenia to jednak rzecz bez znaczenia, gdyż czas tego środowiska politycznego już bezpowrotnie minął. Jeśli wyobrażam sobie przyszłość polityczną Szymona Hołowni wykraczającą poza horyzont tej kadencji i jeśli chce on pozostać w branży, podejrzewam, że czeka go los Pawła Kukiza, który od wielu lat snuje się gdzieś na marginesie. Natomiast niezależnie od tego, co powiemy o umiejętnościach budowania relacji przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, jest ona ministrem kompetentnym, zna się na rzeczy i zdecydowanie zawyża poziom merytoryczny rządu. W przypadku Hołowni - z całą sympatią - mam duże wątpliwości - przyznał publicysta.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Paweł Michalak