Synthpopowa metafora femme fatale. "Twoja Lorelei" od Kapitana Nemo

"Twoja Lorelei" to jeden z przełomowych utworów w historii polskiej muzyki elektronicznej i rodzimego synth popu. Piosenka powstała dzięki współpracy Bogdana Gajkowskiego z Andrzejem Mogielnickim. Jej historię przybliżył Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Synthpopowa metafora femme fatale. "Twoja Lorelei" od Kapitana Nemo

Kapitan Nemo w "Piosence do Wyjaśnienia".

Foto: PAP

Polska muzyka elektroniczna i synth pop mają w swojej historii wiele ważnych momentów. Jednym z nich bez wątpienia było pojawienie się "Twojej Lorelei" Kapitana Nemo. Bogdan Gajkowski swój największy przebój stworzył we współpracy z Andrzejem Mogielnickim, jednym z najbardziej znanych polskich autorów tekstów. Historię utworu przedstawił Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

"Romantyczna poezja w świecie new romantic"

- Romantyczna poezja w świecie new romantic? Takie rzeczy były możliwe w roku 1984 w PRL. To wtedy szczyt popularności osiągnął Kapitan Nemo, czyli Bogdan Gajkowski, jeden z pionierów muzyki elektronicznej i synth popu na rodzimym poletku – opowiada Ambrożewski.

Za sukcesem piosenki stał nie tylko Gajkowski, ale także znany przede wszystkim ze współpracy z Lady Pank Andrzej Mogielnicki. Gdy powstawała "Twoja Lorelai”, panowie znali się już od kilku lat. Ich wcześniejsza współpraca związana była z płytą Izabeli Trojanowskiej.

- "Twoja Lorelei" powstała we współpracy z Andrzejem Mogielnickim w tamtym czasie tworzącym przede wszystkim dla Lady Pank. Panowie zaczęli współpracę już 3 lata wcześniej w trakcie sesji nagraniowych albumu "Układy" Izabeli Trojanowskiej, które pan Bogdan współtworzył muzycznie m.in. jako kompozytor dwóch utworów - mówi prowadzący audycję.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Nawiązanie do wiersza i ludowej legendy

Jak wyjaśnia Ambrożewski, tekst piosenki czerpał zarówno z niemieckiej legendy ludowej, jak i z wiersza Heinricha Heinego. W centrum opowieści znalazła się Lorelai - nimfa wodna prowadząca żeglarzy i rybaków ku zgubie.

- W jego własnym repertuarze dominowały nowoczesne brzmienia syntezatorów określane jako new romantic. Za sprawą Mogielnickiego ten nowy romantyzm nawiązał jednak do romantyzmu oryginalnego. Tekściarz zaproponował Gajkowskiemu historię nawiązującą do wiersza Heinricha Heinego z 1824 roku, który z kolei oparty był na ludowej legendzie. Sam Andrzej Mogielnicki przyznawał po latach w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że pisząc tekst nie zagłębiał się szczególnie w tę legendę ani w dzieło Heinego. Wiedział, że Lorelai to skała nad Renem, która w wierszu przyjmuje postać nimfy wodnej wabiącej swoim śpiewem spływających rzeką rybaków i żeglarzy. W piosence Kapitana Nemo jest ona oczywiście metaforą femme fatale uwodzącej naiwnych kochanków ku ich własnej zgubie - mówi Ambrożewski.

Jak się okazuje, polska "Lorelai" nie była jedyną, która pojawiła się w muzyce właśnie w tym okresie.

- Co ciekawe, "Twoja Lorelai: to nie jedyny znany utwór z tym imieniem wydany w 1984 roku. Drugi znajdziemy na kultowym albumie "Treasure" szkockiej grupy Cocteau Twins – puentuje Ambrożewski.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński