Afera powodziowa. "Kolejny kamyczek do góry pretensji wobec rządu"

Magdalena Chrzczonowicz z OKO.press oceniła w Trójce, że afera związana z pieniędzmi dla powodzian będzie kolejnym "kamyczkiem do góry pretensji wobec rządu". Arek Gruszczyński z "Gazety Wyborczej" podkreślił natomiast, że reakcja Donalda Tuska była bardzo szybka i radykalna.

Afera powodziowa. "Kolejny kamyczek do góry pretensji wobec rządu"

Monika Suszek, Arek Gruszczyński i Magdalena Chrzczonowicz

Foto: PR3

Magdalena Chrzczonowicz i Arek Gruszczyński gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

OGLĄDAJ. Magdalena Chrzczonowicz i Arek Gruszczyński gośćmi Moniki Suszek

Nie milkną echa dotyczące afery wokół pieniędzy przeznaczonych na pomoc powodzianom. Magdalena Chrzczonowicz z OKO.press zwróciła uwagę, że sytuacja pokazuje przede wszystkim, iż KO jest dziś ugrupowaniem sprawującym władzę. Jej zdaniem premier, odnosząc się do sprawy, przedstawił ją jako przykład sytuacji, które mogą zdarzyć się w każdym ugrupowaniu rządzącym. Tusk mówił o konieczności "wypalania żelazem" takich przypadków. - Poszedł trochę w stronę, że takie czarne owce zdarzają się wszędzie - oceniła dziennikarka OKO.press.

Według niej szczególnie istotny jest fakt, że sprawa dotyczy pieniędzy przeznaczonych na pomoc osobom poszkodowanym przez powódź. Rozmówczyni Trójki przypomniała przy tym o wcześniejszej aferze związanej ze Szpitalem Południowym. - Afera ta jest cały czas dosyć spektakularna, także dlatego, że dotyczy zdrowia. A jest to wrażliwa i delikatna kwestia dla każdego z nas. Ale drugą ważną sprawą są też pieniądze, to, kiedy władza je bezprawnie zabiera - mówiła.

Chrzczonowicz nie spodziewa się jednak, że sama afera związana z rozdysponowaniem pieniędzy dla powodzian przełoży się na gwałtowną zmianę notowań KO. - Nie sądzę, żeby akurat ta afera wpłynęła mocniej na sondaże. Ale oczywiście będzie się zbierała góra tych kamyczków, gdzie koroną tego będzie oczywiście, na ten moment, Szpital Południowy - stwierdziła. Jak dodała, pojedyncza sprawa raczej nie odwróci politycznej sytuacji, ale może stać się kolejnym elementem narastających pretensji wobec rządu. 

Magdalena Chrzczonowicz i Arek Gruszczyński gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
16:25
+
Dodaj do playlisty
+

Gruszczyński: jedna osoba łączy te afery

Zdaniem Arka Gruszczyńskiego z "Gazety Wyborczej" szczególną uwagę zwraca osoba Marcina Kierwińskiego. - Jest jedna osoba, która łączy te afery, czyli Marcin Kierwiński, jako szef struktur warszawskich Koalicji Obywatelskiej, który blisko współpracował z panem Kacprzykiem, bohaterem afery w Szpitalu Południowym - mówił.

Gruszczyński wskazał również na inną rolę Kierwińskiego. Polityk był ministrem odpowiedzialnym za działania związane z pomocą ofiarom powodzi, która w 2024 roku dotknęła między innymi Dolny Śląsk i Opolszczyznę.

Dziennikarz zwrócił jednocześnie uwagę na problem, przed którym stoi dziś Koalicja Obywatelska. Jego zdaniem ugrupowanie Donalda Tuska musi szczególnie zdecydowanie reagować na przypadki nieprawidłowości, ponieważ w 2023 roku szło do wyborów z hasłem odróżnienia się od Prawa i Sprawiedliwości. - Koalicja Obywatelska musi być świętsza od papieża, bo Donald Tusk w 2023 roku szedł do wyborów z hasłem "będziemy inni niż Prawo i Sprawiedliwość" - przypomniał Gruszczyński.

Jego zdaniem reakcja obecnego rządu na aferę jest jednak znacznie szybsza niż reakcje władz PiS na podobne problemy. - PiS miało setki takich afer jak ta dziś na Dolnym Śląsku. A reakcja na afery była zupełnie inna niż dziś reaguje premier Donald Tusk - ocenił.

Jak zauważył, w tym przypadku premier zareagował bardzo szybko. - Premier zareagował od razu, dzień po publikacji w mediach. Ta pani już nie pracuje w karkonoskiej spółce, jest też odwołana z KO. Reakcja jest bardzo szybka i radykalna - podkreślił.

Miliony z funduszu dla powodzian

Sprawa dotyczy pieniędzy z funduszu przeznaczonego na wsparcie osób poszkodowanych przez powódź. Jak podała Wirtualna Polska, ponad 4,5 mln zł miało trafić do trzech podmiotów zarejestrowanych w tej samej wsi w okolicach Jeleniej Góry. Wśród beneficjentów znalazła się firma należąca do męża Anny Konieczyńskiej, spółka należąca do jej sąsiada oraz telewizja realizująca zlecenia dla lokalnych samorządów. W konsekwencji Konieczyńska straciła stanowisko wiceprezeski Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Została również zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Robert Bartosewicz