"Lista Przebojów Trójki", czy "Twin Peaks"? O serialach w "Listach na M"

W dzisiejszym wydaniu audycji "Listy na M" wróciliśmy do kultowych seriali sprzed lat. Pretekstem stał się list słuchaczki Agnieszki z 1991 roku, która po wznowieniu emisji "Miasteczka Twin Peaks" stanęła przed niełatwym wyborem - oglądać serial Davida Lyncha czy słuchać Listy. Ta historia stała się punktem wyjścia do przypomnienia najbardziej kultowych produkcji telewizyjnych tamtych lat.

"Lista Przebojów Trójki", czy "Twin Peaks"? O serialach w "Listach na M"

"Miasteczko Twin Peaks".

Foto: screen/youtube.com/SHOWTIME

"Lista Przebojów Trójki" czy "Miasteczko Twin Peaks"? 35 lat temu przed takim właśnie dylematem stanęła jedna ze słuchaczek Trójki. Agnieszka, przesyłając swoje głosy na dwa utwory R.E.M., przyznała, że nie wie, czy wieczór spędzić z Listą, czy wybrać kultowy serial Davida Lyncha. Ta odnaleziona po latach pocztówka stała się dla nas pretekstem do przypomnienia seriali, bez których wielu słuchaczy nie wyobraża sobie lat 80. i 90.

"Miasteczko Twin Peaks" czy "Lista Przebojów Trójki"? Dylemat Agnieszki sprzed 35 lat

Agnieszka, autorka kartki wysłanej do "Listy Przebojów Trójki" zagłosowała m.in. na dwa utwory R.E.M. Przy okazji podzieliła się jednak znacznie bardziej osobistym problemem - wznowiona emisja "Miasteczka Twin Peaks" sprawiła, że musiała wybierać między słuchaniem Listy a kolejnym spotkaniem z niezwykłym światem Davida Lyncha. To skłoniło nas do zadania słuchaczom pytania o seriale, które szczególnie zapisały się w ich pamięci. Które produkcje z lat 80. i 90. najlepiej oddają klimat tamtego czasu? W odpowiedziach pojawiły się zarówno wielkie zagraniczne hity, jak i klasyczne polskie tytuły.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Niewolnica Isaura", "Z Archiwum X", "07 zgłoś się"

Dla jednego ze słuchaczy symbolem telewizji sprzed lat pozostaje „Niewolnica Isaura”. Brazylijska telenowela była zjawiskiem tak wielkim, że – jak wspomina – podczas jej emisji codzienność niemal zamierała.

- "Niewolnica Isaura", więc jak była "Niewolnica Isaura", to czas się zatrzymał. Potem, jak w pierwszej klasie chodziłem, to miałem dwie koleżanki Izaury - wspominał słuchacz.

Inny z rozmówców do dziś pozostaje wierny "07 zgłoś się". Fascynacja serialem nie skończyła się wraz z jego telewizyjną emisją - słuchacz wraz z żoną bierze udział w spotkaniach miłośników produkcji i odwiedza miejsca, w których przed laty realizowano zdjęcia.

- "07 zgłoś się", którego oczywiście pod koniec lat 70. i na początku 80. mój ojciec zabraniał mi oglądać, bo to był film dla bardzo dorosłych osób, jak wtedy uważano. Chciałem opowiedzieć o pięknym przedsięwzięciu - w Augustowie zlot fanów "07 zgłoś się", a my z żoną należymy do tych szczęśliwców, którzy kwalifikują się do tej 150-osobowej gromadki ludzi spośród 60 tysięcy, którzy właśnie są sympatykami serialu "07 zgłoś się". Spotykamy się w ośrodku "Skowronek", tam, gdzie był nagrywany odcinek "Hieny". Na tym pomoście po 50 latach opalają się dzisiaj nasze żony. Oczywiście nie tak samo jak pani Szapołowska, ale super – mówi słuchacz.

Wśród wspomnień nie mogło zabraknąć również "Dynastii", jednego z największych telewizyjnych fenomenów lat 80. Obok niej słuchacze wymieniali jednak zarówno późniejsze amerykańskie produkcje, jak i polską klasykę.

- Bardzo mi się podobała "Dynastia" i "Doktor Quinn". A z polskich seriali przypadły mi do gustu "Dom" i "Daleko od szosy" - wspomina słuchacz Trójki.

Kolejny rozmówca także wskazał "Dynastię", ale jego najważniejsze wspomnienie z lat 90. to "Z Archiwum X" i śledztwa prowadzone przez Foxa Muldera oraz Danę Scully.

– Jeśli chodzi o lata 80., kiedy ulice pustoszały, gdy był wyświetlany, traktował o potentatach naftowych - "Dynastia". A jeśli chodzi o lata 90., to o przygodach pary śledczych FBI, Foxa Muldera i Dany Scully, z "Z Archiwum X". Nie wiem, czy to można też traktować jako serial, bo to były odcinki cykliczne, ale "Latający Cyrk Monty'ego Pythona" - mówi słuchacz.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński