Pożegnanie i wspomnienia, czyli wielki finał "Listów na M."

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wraz z końcem wakacji do historii przechodzą "Listy na M.". Nie mogło być jednak inaczej i ostatnie wydanie poświęciliśmy wspomnieniom - z wakacyjnych wyjazdów, ostatnich dni lata, ale też z kartek i listów wysyłanych na Myśliwiecką.

Pożegnanie i wspomnienia, czyli wielki finał "Listów na M."

Listy na M.

Foto: arch. Trójki

Przez dwa wakacyjne miesiące, od poniedziałku do czwartku, Agnieszka Szydłowska, Michał Nogaś, Justyna Grabarz i Mateusz Tomaszuk zabierali nas w trzygodzinną podróż przez wspomnienia i historię związaną z "Kącikiem Marii", "Listą Przebojów Programu Trzeciego". Nadszedł jednak czas pożegnania i podsumowań, co było też motywem przewodnim ostatniego wydania "Listów na M.". 

Posłuchaj audycji Trójki

Wakacyjne wspomnienia i spotkania z ludźmi

O swoich wspomnieniach związanych z tą radiową wakacyjną przygodą opowiedzieli nie tylko osoby prowadzące "Listy na M.", ale też Ewa Lipowicz i Hanna Dołęgowska - wydawczynie audycji - oraz Michał Żołądkowski, który przez całe lato odbierał telefony od słuchaczy i słuchaczek.

- To było cudowne spotkanie z ludźmi; tymi, którzy do nas dotarli, ale też tymi, którzy na przykład pomagali nam w dotarciu do nich - zaznaczyła Ewa Lipowicz. - Najważniejsi są ludzie. Najpierw mieliśmy te kartki, które ludzie pisali i dzielili się mocno osobistymi historiami. Ale to też było znalezienie po latach ludzi, którzy często pisali swój adres i nie podawali numeru telefonu. Chciałam podziękować tym, którzy pomogli odnaleźć te osoby - dodała Hanna Dołęgowska.

"Kącik Marii", z którego po kilku dekadach narodziły się "Listy na M." był pierwszym cyklem z udziałem gościa w "Liście Przebojów Programu Trzeciego". Wymyślony przez Pawła Sito, realizowany przez Marię Teodorowicz, powstał w celach rozrywkowych. Bardzo szybko jednak został potraktowany przez słuchaczy Listy poważnie; pisali dyskutując z wypowiedziami Marka Niedźwieckiego, zwierzając się z ważnych dla siebie spraw a często bardzo intensywnie dyskutując o muzyce.

A co stanie się z wielkim pakietem listów i kartek wysłanych przed laty do "Kącika Marii", które trafiły na Myśliwiecką przed wakacjami? Zostaną one posegregowane i zabezpieczone pozostaną w siedzibie Trójki.

Kamil Kucharski