Diagnoza kłopotów PiS-u. Posłanka KO nie ma wątpliwości. "Mijanka z Braunem"
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Porzucek oraz Jolanta Niezgodzka z Koalicji Obywatelskiej ocenili w "Pulsie Trójki" obecną kondycję partii Jarosława Kaczyńskiego. Ugrupowanie mierzy się właśnie z największym w historii kryzysem, co odzwierciedla się w sondażach.
Marcin Porzucek i Jolanta Niezgodzka w studiu radiowej Trójki
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prawo i Sprawiedliwość boryka się z wewnętrznymi kłopotami, których zwieńczeniem stało się opuszczenie partii przez grupę posłów i posłanek
- Jak stwierdziła Niezgodzka, ugrupowanie chciało sięgnąć po wyborców Brauna, co okazało się błędną strategią
- Porzucek wyraził przekonanie dot. wygranej PiS-u w najbliższych wyborach parlamentarnych i zaznaczył, że w zwycięstwo Nawrockiego też początkowo nie wierzono
OGLĄDAJ. Marcin Porzucek i Jolanta Niezgodzka gośćmi Rocha Kowalskiego
Choć jeszcze nieformalnie, Prawo i Sprawiedliwość utraciło 40 posłów i posłanek, którzy pod przywództwem Mateusza Morawieckiego zdecydowali się założyć klub parlamentarny Rozwój Plus. Goście radiowej Trójki starali się odpowiedzieć na pytanie, czy obecna strategia ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego pozwoli im na powrót do władzy w nadchodzących wyborach, czy prowadzi jednak do trwałej utraty poparcia.
Marcin Porzucek stanowczo uciął spekulacje dotyczące zmiany wewnętrznego kandydata na premiera, podkreślając stabilność struktur partyjnych. - Przemysław Czarnek pozostanie kandydatem na premiera, a obóz prawicy pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego odniesie kolejne zwycięstwo - przekonywał. Doniesienia o ewentualnych zmianach określił poszukiwaniem przez media sensacji w sezonie ogórkowym.
Realne szanse na wygraną
Polityk nawiązał również do, jak ocenił, sukcesów partii, zauważając, że przed dekadą nie spodziewano się samodzielnych rządów jego formacji. - Nikt na kilkanaście miesięcy przed wyborami w 2014 roku nie spodziewał się, że PiS je wygra, tym bardziej że będzie rządził samodzielnie. Okazało się, że zdołaliśmy wygrać wybory parlamentarne, a potem prezydenckie - przypominał.
Jolanta Niezgodzka oceniła sytuację w PiS jako kryzysową. Według posłanki partia traci poparcie na rzecz skrajnej prawicy, do czego miał się przyczynić właśnie wewnątrzpartyjny kandydat na szefa rządu. - Dostrzegam powolne zbliżanie się do mijanki w sondażach z Konfederacją Grzegorza Brauna. To chyba jest ten efekt Czarnka, który miał spowodować, że Prawo i Sprawiedliwość będzie miało wyższe poparcie, a Czarnek doprowadził jednak do rozłamu - zwróciła uwagę. Posłanka argumentowała, że to właśnie radykalny język tego polityka przyczynił się do odejścia Morawieckiego i jego środowiska.
Motywy Morawieckiego
Gościni audycji dodała też, że grupa posłów, która zdecydowała się na opuszczenie partii, nie chciała brać udziału w kampanii budowanej na "hejcie na Ukraińców". Wskazała tu na ostatni pomysł PiS-u, którego członkowie chcą deportacji obywateli Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. - Przede wszystkim jest to praktycznie niemożliwe do zrealizowania. 90 procent Ukraińców w wieku poborowym w Polsce pracuje - zauważyła.
Porzucek zdecydowanie bronił inicjatywy, która ma zostać zrealizowana, jeśli PiS przejmie władzę. - Mówimy tutaj o tysiącach młodych Ukraińców, którzy mogliby służyć swojej ojczyźnie, chociażby na froncie, do czego zresztą apeluje prezydent Zełenski - tłumaczył. Podkreślił przy tym, że partia rozumie potrzeby rynku pracy, ale popiera apel o nieobejmowanie szczególną ochroną osób podlegających mobilizacji. W opinii Niezgodzkiej projekt jest jednak "mrzonką PiS-u".
- PiS straszy deportacją Ukraińców. "To idiotyczny, nieracjonalny populizm"
- Tusk wymienia piątkę Nawrockiego. "Najgorsze decyzje prezydenta"
- Karol Nawrocki pod lupą politologa. "To jest dla mnie niepokojące"
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka