Agata Marek: Nauka języka polskiego daje cudzoziemcom szanse na normalność
- W Polsce na szczęście dominuje model integracyjny obcokrajowców. Oznacza to, że osoby, które do nas przyjeżdżają, zachowują swoje wartości kulturowe, ale jednocześnie przyjmują nasze. Dzięki temu nie tworzą zamkniętych enklaw - mówiła Agata Marek, prezeska Stowarzyszenia Vox Humana w prowadzonym przez Hannę Dołęgowską wydaniu audycji "Rozmowa w Trójce".
Nauka języka polskiego z wykorzystaniem elementarza.
Foto: Marek BAZAK/East News
Misją Stowarzyszenia jest wspieranie integracji obcokrajowców z polskim społeczeństwem. W tym celu organizują działania, których celem jest zapobieganie wykluczeniu społecznemu poprzez np. aktywizację zawodową cudzoziemców czy edukację.
Posłuchaj audycji Trójki:
Bez znajomości języka polskiego, jest trudno
Szczególnie ważna dla osób z zagranicy, które chcą na stałe osiąść w Polsce, jest nauka języka polskiego. - Daje im ona szansę na znalezienie pracy - podkreśla Agata Marek i dodaje, że znajomość języka pozwala im się zadomowić, samodzielnie załatwiać sprawy w urzędach, normalnie żyć. To sprawia, że obcokrajowcy nie są obciążeniem dla systemu a także nie tworzą zamkniętych enklaw - gett, jak to ma miejsce choćby w przypadku Turków w Niemczech.
PO-WIE-KI
Czyli Polsko-WIEtnamska-Kooperacja Integracyjna - to jeden z projektów realizowanych aktualnie przez Stowarzyszenie Vox Humana. - Jest on skierowany w ogóle do osób z doświadczeniem migracji, ale Wietnamczycy są grupą wyróżnioną dlatego, że język wietnamski jest językiem tonalnym. Wietnamczykom bardzo trudno jest się uczyć języka polskiego i musimy ich uczyć w sposób specyficzny, stacjonarnie - tłumaczy Agata Marek. - Także kultura wietnamska, która jest fascynująca i fantastyczna jest może znana mieszkańcom Ochoty, okolic Wólki Kosowskiej czy Raszyna, ale reszcie nie - podkreśla ekspertka i dodaje, że to czasem prowadzi do konfliktów. - Np. w kulturze konfucjańskiej, która obejmuje Wietnam, ale także Chiny, czwórka jest cyfrą śmierci i trzeba uważać, aby nie stawiać uczniom czwórki czerwonym długopisem, bo to brzmi bardzo groźnie dla rodziców. Mogą tez protestować, jeśli dziecko jest pod numerem czwartym w dzienniku - wyjaśnia.
Migracja była i będzie
Migracja ludności jest zjawiskiem naturalnym, nierzadko związanym z konfliktami zbrojnymi na świecie, trudnym do zatrzymania. Nauka języka, aktywizacja zawodowa - to zdaniem ekspertki najlepszy sposób na integrację obcokrajowców. - Od 2022 roku jesteśmy krajem, gdzie mamy wojnę za granicą. To powoduje, że do nas przyjechało wielu Ukraińców - ucieka się do krajów przygranicznych. Nasze języki są podobne fonetycznie, więc oni dosyć szybko się uczą. Potrzebują natomiast wsparcia w aktywizacji zawodowej, muszą poznać polski rynek pracy, wiedzieć jakie są obowiązki pracodawcy, jakie są obowiązki pracownika. Przestrzegamy przed pracą na czarno - wymienia i podkreśla, że wiele projektów dotyczy integracji ukraińskich dzieci.
Dzieciom imigrantów nie jest łatwo
- Dzieciom jest trudniej - przyznaje Agata Marek. - Większość Ukraińców na samym początku myślała, że będzie w Polsce tydzień, dwa, miesiąc i wcale nie planowała, że zostanie tutaj dłużej. I dzieci nie miały takich informacji, że musza pilnie się uczyć - tłumaczy ekspertka. - Współpracujemy m.in. ze szkołą nr 58 na Targówku, w której był ośrodek dla uchodźców, a w tej chwili są klasy przygotowawcze, czyli takie do których idą uczniowie, jeśli nie znają jeszcze języka polskiego i dopiero zaczynają edukację w polskiej szkole - dodaje.
Magdalena Hejna