Bartłomiej "Foka" Kubkowski przepłynął przez Morze Bałtyckie
W czasie około 55 godzin pokonał wpław dystans około 160 km ze Szwecji do Polski. Jest pierwszym człowiekiem w historii, który dokonał tego wyczynu. Sportowiec płynął dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters, dla których zbierał fundusze. To jego piąta próba - w zeszłym roku do ukończenia wyzwania zabrakło mu 11 kilometrów.
Bartłomiej "Foka" Kubkowski kończy wyzwanie.
Foto: Marcin Bielecki/PAP
Pływak rozpoczął wyzwanie w piątek 31 lipca po stronie szwedzkiej. Aby je zakończyć musiał o własnych siłach wyjść z wody na polski brzeg. 2 sierpnia około godziny 20 dotarł do mety. Tam czekał na niego tłum fanów. Zapytany, gdy tylko stanął na lądzie, jakie to uczucie przepłynąć Bałtyk odpowiedział, że "jest tak zmęczony, że jeszcze nie wie".
Posłuchaj audycji Trójki:
- Przez ten czas nie dotknął ani razu łodzi, nie odpoczywał, nie spał, płynął ruch za ruchem - tłumaczył Marcin Cieślak z teamu Purely Athletics, który wspierał pływaka. - W takim wyzwaniu kryzysy są nieuniknione. Szczególnie te związane z brakiem snu. Druga nieprzespana noc, w głowie kumulują się toksyny, często występują halucynacje i to właśnie one były powodem tego, że Bartek czasami tracił świadomość i kontakt z rzeczywistością. Natomiast ekipa tak profesjonalnie podeszła do całego wyzwania pod kątem diety, wcześniejszego przygotowania, treningu, że zostało to ograniczone do minimum - dodał Cieślak.
Do pięciu razy sztuka
Było to piąte podejście Bartłomieja "Foki" Kubkowskiego do pokonania tego dystansu i pierwsze zakończone sukcesem. Najbliżej realizacji celu był w zeszłym roku. Przepłynął wówczas 159 kilometrów, w czasie 53 godzin. 11 kilometrów przed metą stracił świadomość i został wyciągnięty z wody.
- Przed startem Bartek był wyjątkowo skupiony w porównaniu do wcześniejszych prób. To było też widać, jak płynął. Było widać pewność, spokój, profesjonalizm. Za każdym razem uczył się czegoś nowego - wyjaśnił Marcin Cieślak dodając, że tym razem sportowiec zebrał całe swoje doświadczenie i skutecznie je wykorzystał.
- Bartek zdecydował się płynąć na początku roku i od tamtego czasu zaangażował się w brutalne treningi, które trwały czasami półtora dnia. Pływał po nocach, chodził na basen na kilkadziesiąt kilometrów. A to tylko część tych przygotowań, bo były też treningi na lądzie, mentalne itp. Ogrom przygotowań, by być tu dzisiaj - zaznaczył.
Bartłomiej "Foka" Kubkowski jest rekordzistą świata w pływaniu 24-godzinnym oraz wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski i świata. Pływa na długich dystansach. Podczas wyzwania "Ultra Baltic Swim" o jego bezpieczeństwo na wodzie, pożywienie i nawigację dbał specjalny zespół.
Karolina Szczepaniak
Tego samego dnia, także ze Szwecji i także z zamiarem przepłynięcia Morza Bałtyckiego wpław wystartowała Karolina Szczepaniak - olimpijka z Pekinu i Londynu, rekordzistka Guinnessa i rekordzistka świata w 72-godzinnym, nieprzerwanym pływaniu. Była to jej druga próba przepłynięcia tego dystansu, niestety nieudana. Pływaczka zakończyła wyzwanie po około 58 godzinach płynięcia.
Magdalena Hejna, PAP