Cyfrowe kompetencje i wiedza nie zawsze chronią przed cyberprzestępcami

Telefon rzekomo z banku, sms z informacją o niepełnej płatności, e-mail z pilnym wezwaniem do zapłaty - nie jest obecnie łatwo odróżnić oszustwo od prawdziwej wiadomości. Cyberprzestępcy liczą na to, że w pośpiechu będziemy mniej uważni. Jak nie dać się im złapać? - o tym w audycji Piotra Łodeja "News albo Fake News".

Cyfrowe kompetencje i wiedza nie zawsze chronią przed cyberprzestępcami

Cyberprzestępczość. Zdjęcie ilustracyjne.

Foto: East News

Co trzeci Polak deklaruje, że w ciągu roku zetknął się z próbą oszustwa. I mowa tu wyłącznie o osobach, które mają tego świadomość. Wielu z nas nawet o tym nie wie a część nie przyznaje się ze wstydu, że padli ich ofiarą. Na czym najczęściej polegają mechanizmy stosowane przez cyberprzestępców? - Zwykle na masowym wysyłaniu wiadomości e-mail czy sms, gdzie pretekstem jest informacja o zaległości, dopłacie, mandacie, czy aktualizacji danych. Przestępcy chcą nas zmusić do reakcji pod presją czasu - tłumaczy Kamil Sztandera, ekspert serwisu chronPESEL.pl, gość audycji Piotra Łodeja "News albo Fake News".

Posłuchaj audycji Trójki:

Popularne oszustwa

Ostatnio popularne jest oszustwo dotyczące rzekomej refundacji jednej z firm oferujących usługi medyczne, a także zwrotu nadpłaty podatku przez Urząd Skarbowy. Kliknięcie w załączony link przenosi ofiarę do witryny, na której należy uzupełnić dane osobowe i numer konta. Ich podanie grozi utratą wszystkich znajdujących się na koncie pieniędzy. - Najcenniejszy jest numer karty płatniczej czy dane logowania do bankowości elektronicznej, ponieważ pozwalają bezpośrednio wyłudzić pieniądze. Ale cenny jest też np. numer PESEL, który nawet jak jest zastrzeżony, może posłużyć np. do zaciągnięcia kredytu firmowego na nasze konto, czy wypożyczenia samochodu albo zakupu na raty jakiegoś drugiego sprzętu - wyjaśnia ekspert chronPESEL.pl.

Co zrobić, gdy kliknęliśmy w podejrzany link? W pierwszej kolejności należy pozmieniać hasła do naszej bankowości elektronicznej, zastrzec karty i powiadomić o sytuacji bank. Zdaniem Kamila Sztandera warto też na bieżąco monitorować numer PESEL. - Jeżeli gdzieś nasze dane w internecie wyciekną - dostaniemy powiadomienie. Nie zawsze da się zapobiec skutkom oszustwa, ale da się zminimalizować jego skutki - podkreśla specjalista.

Jak się skutecznie chronić?

Z badań wynika, że ofiarami przestępstw w sieci często są osoby młode i wykształcone, mające cyfrowe kompetencje. Wiedza i doświadczenie nie zawsze wystarczają, aby się zabezpieczyć. Jak zatem skutecznie się chronić? - Nie należy reagować pod presją czasu. Jeżeli otrzymujemy podejrzaną wiadomość, e-mail, sms czy telefon, to najlepiej na nią nie odpisywać i nie reagować od razu, tylko samodzielnie skontaktować się z oficjalną infolinią urzędu i wyjaśnić czy nadawca tej wiadomości, czy nasz rozmówca jest tą osobą, za którą się podaje - wymienia Kamil Sztandera.

Rola AI

Jak podkreśla cyberprzestępcy najczęściej stosują najprostsze metody. - Nie są to wyrafinowane technologicznie sztuczki oparte o sztuczną inteligencję, tylko bardziej polegają na socjotechnice, żeby wykorzystać naszą nieuwagę i zmusić nas pod presją czasu do podjęcia natychmiastowej reakcji. Ale sztuczna inteligencja może być wykorzystana np. do podszycia się pod naszą bliską osobę. Wystarczy tylko mała próbka głosu pobrana z mediów społecznościowych i możemy otrzymać telefon od "członka rodziny" lub "znajomego" - mówi Kamil Sztandera, dodaje jednak, że jest to trudniejsze na masową skalę i bardziej skomplikowane.

Nowe przepisy dotyczące twórczości

Od 2 sierpnia wchodzą w życie kolejne przepisy unijnego rozporządzenia w sprawie sztucznej inteligencji tzw. AI Act. M.in. treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję będą musiały mieć czytelne oznaczenie, że są jej autorstwa. Obowiązek ten nie dotyczy osób używających sztucznej inteligencji do celów prywatnych. - Przepisy są wdrażane etapami. Od 2 sierpnia zaczną obowiązywać kolejne regulacje, w tym te dotyczące przejrzystości korzystania ze sztucznej inteligencji, a także rozpocznie się ich egzekwowanie – informuje Olga Zabolewicz, główna specjalistka ds. legislacji w Państwowym Instytucie Badawczym NASK w komunikacje Instytutu. - Nowe regulacje będą miały znaczenie nie tylko dla dostawców systemów AI, ale również dla mediów, wydawców, influencerów, twórców internetowych oraz organizacji wykorzystujących generatywną AI do tworzenia treścidodaje.

Nowe przepisy narzucają także konieczność informowania odbiorcy, że komunikuje się z systemami opartymi na AI: chatbotami, voicebotami, wirtualnymi asystentami itp. Taka informacja musi pojawić najpóźniej przy pierwszej interakcji.

Magdalena Hejna

Zobacz także

zobacz wszystkie