Sex Pistols wznawiają koncertówkę. "Filthy Lucre Live" już w listopadzie

Kultowy koncertowy album Sex Pistols doczeka się jubileuszowego wznowienia. "Filthy Lucre Live", dokumentujący reaktywację zespołu w 1996 roku, powróci na rynek z okazji 30-lecia premiery. Nowa edycja zostanie poszerzona o utwory, które wcześniej były dostępne wyłącznie na japońskiej wersji płyty.

Sex Pistols wznawiają koncertówkę. "Filthy Lucre Live" już w listopadzie

Sex Pistols wznawiają koncertówkę z 1996 roku.

Foto: screen/youtube.com/Sex Pistols Official

"Filthy Lucre Live" powróci w jubileuszowym wydaniu. Koncertowy album Sex Pistols, dokumentujący występ reaktywowanego zespołu z 1996 roku w londyńskim Finsbury Park, zostanie wznowiony z okazji 30-lecia. Nowa edycja przyniesie fanom dodatkowe nagrania, które do tej pory były dostępne wyłącznie na japońskim wydaniu płyty.

Sex Pistols wznawiają album koncertowy. Znamy pierwsze szczegóły

Jubileuszowa wersja "Filthy Lucre Live" trafi do sprzedaży 20 listopada 2026 roku. Wznowienie zostanie poszerzone o „No Fun”, czyli cover The Stooges, oraz "Buddies", koncertową wersję utworu "Bodies". Oba nagrania wcześniej znalazły się jedynie na japońskiej edycji albumu. Płyta ukaże się w formacie CD oraz na podwójnym czerwonym winylu. Za wydanie odpowiada UMR.

Słuchaj audycji w Trójce:

"Uwielbiałem ten czas"

Muzycy Sex Pistols podkreślają, że reaktywacja z 1996 roku miała pokazać, iż zespół wciąż zachował koncertową siłę. Paul Cook zaznacza, że ironiczny tytuł płyty nie oddawał w pełni motywacji stojącej za ponownym połączeniem oryginalnego składu.

– Nie chodziło wyłącznie o "brudną forsę". Ten tytuł zawsze był ironiczny. Chodziło o to, żeby ponownie zebrać oryginalny skład stojący za albumem „Never Mind The Bollocks, Here’s The Sex Pistols” i pokazać, na co naprawdę nas stać. Uwielbiałem ten czas. - mówi Paul Cook.

Steve Jones dodaje natomiast, że "Filthy Lucre Live" pozostaje dowodem na muzyczną formę zespołu i odpowiedzią na wieloletnie zarzuty, jakoby Sex Pistols nie potrafili grać.

- Minęło wtedy 20 lat od naszego rozpadu w 1978 roku. Przez cały czas powtarzano, że Sex Pistols nie potrafili grać. Myślę, że "Filthy Lucre" pokazuje nie tylko, że potrafimy grać, ale także że jesteśmy prawdziwą muzyczną potęgą. Niech żyje rock’n’roll - mówi Jones.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Mateusz Wysokiński