Jak przygotowywała się do roli Izabeli? Rozmowa z Kamilą Urzędowską

Co zostało w niej po odgrywaniu Izabeli Łęckiej? Jak przygotowywała się do tej roli?  Jakie są jej wrażenia po obejrzeniu jednego z najgłośniejszych filmów tego roku? O pracy na planie "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego opowiedziała Kamila Urzędowska. Rozmowę aktorki z Ryszardem Jaźwińskim usłyszeliśmy w "Trójkowo, filmowo".

Jak przygotowywała się do roli Izabeli? Rozmowa z Kamilą Urzędowską

Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka w filmie "Lalka" w reż. Macieja Kawalskiego

Foto: Materiały prasowe/LALKA.film/Facebook

Film "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego trafi do kin 30 września 2026 roku. "Po kilku dekadach Lalka wraca na wielki ekran, by na nowo poruszyć serca kilku pokoleń Polaków" - mówił reżyser filmu. W kinowej wersji w Stanisława Wokulskiego wcielił się Marcin Dorociński, a w Izabelę Łęcką Kamila Urzędowska. Z aktorką rozmawiał Ryszard Jaźwiński w audycji "Trójkowo, filmowo".

Posłuchaj audycji Trójki:

Kamila Urzędowska w "Trójkowo, filmowo"

- Jedną z głównych rzeczy, która ze mną zostaje (po roli Izabeli - red.) jest to, żeby się nie garbić i żeby chodzić z lepszą postawą. Trochę zmienił mi się też sposób myślenia o sobie. Nabrałam trochę pewności siebie - przyznała Urzędowska.

- Izabela uważała, że ona "jest" dla świata i to już jest wystarczający powód, żeby mogła dobrze żyć, żeby funkcjonować, że może być kochana, w przeciwieństwie do Wokulskiego, który musiał na tę miłość zasłużyć. Z taką myślą jak Izabela chciałabym dalej kroczyć przez życie - mówiła aktorka.

Urzędowska: film zrobił na mnie ogromne wrażenie

Kamila Urzędowska widziała już film, który do kin wejdzie 30 września. - Zrobił na mnie ogromne wrażenie. To także historia drogi człowieka, który jest niezwykle zagubiony. Mówię tutaj o Wokulskim. To człowiek niezwykle niezdecydowany, jest wrzucony w pewne ramy. Dla mnie ten tytuł - "Lalka" - nie jest o Izabeli Łęckiej. Ona w pewnym momencie pragnie wyrwać się z tego świata. Chce przestać być tą salonową, tytułową lalką. A takim człowiekiem staje się nasz Staś Wokulski, który jest marionetką w rękach innych ludzi - uważa aktorka.


Rozmówczyni Ryszarda Jaźwińskiego wspominała też pracę na planie. - Myślę, że ekipa bardzo mocno się ze sobą zżyła przez prawie pół roku bardzo ciężkiej pracy. Przeżywaliśmy na planie wzloty i upadki, jednak cały czas czuliśmy, że ten projekt jest naprawdę wyjątkowy - mówiła.

O przygotowaniach do roli Izabeli

- Starałam się podejść do Izabeli jak do kobiety, która żyje w określonych czasach. Przypominam, że w tamtych czasach kobiety nie mogły głosować, nie mogły posiadać majątku, nie mogły stosować antykoncepcji. Starałam się zrozumieć, dlaczego Izabela w pewien sposób reaguje, dlaczego ona tak się zachowuje, jakie są jej motywacje - tłumaczyła aktorka. 

- Do roli matki w "Ministrantach" schudłam 12 kilogramów. To było dosyć wyczerpujące dla mojego organizmu. Przy roli Izabeli Łęckiej postanowiliśmy, że jednak powinnam mieć nieco więcej kształtów w biodrach, brzuchu czy w biuście, aby też wpasować się w kostium, który stworzyli wspaniale Kasia Lewińska i Tomasz Ossoliński - mówiła Kamila Urzędowska.


Aktorka przyznała, że kilkugodzinne chodzenia na wysokich obcasach i w ściśniętym gorsecie, było wyzwaniem. - Jak wracałam do domu, to musiałam wykonywać ćwiczenia oddechowe i rozciąganie kręgosłupa. Do tej pory czasami mnie pobolewa i chodzę na fizjoterapię, żeby wrócić do siebie - powiedziała filmowa Łęcka. 

Co ciekawe, w filmie będzie można zauważyć, że "Izabela jest coraz bardziej roznegliżowana". - Coraz więcej ciała pokazuje, zyskuje jakąś wolność w ubiorze, ale psychicznie jest coraz bardziej zamykana w klatkę - mówiła Urzędowska.

Film "Lalka". Kto zagra?

Zdjęcia do kinowej produkcji "Lalki" rozpoczęły się 22 lipca 2025 roku. Reżyserem jest Maciej Kawalski ("Niebezpieczni dżentelmeni’"), a autorem zdjęć jest Piotr Sobociński jr ("Boże Ciało", "Wesele", "Wołyń"). Producentem filmu jest Radosław Drabik, GigantFilms ("Planeta Singli", "Juliusz", "Masz ci los!").

W filmie oprócz Kamili Urzędowskiej i Marcina Dorocińskiego (Stanisław Wokulski), zagrali między innymi Marek Kondrat (Ignacy Rzecki), Maja Komorowska (prezesowa Zasławska), Agata Kulesza (pani Meliton), Andrzej Seweryn (Tomasz Łęcki), Borys Szyc (baron Krzeszowski), Krystyna Janda (hrabina Karolowa), Maja Ostaszewska (baronowa Krzeszowska), Maria Dębska (Kazimiera Wąsowska), Mateusz Damięcki (kuzyn Izabeli Łęckiej), Karolina Gruszka (Florentyna), Cezary Żak (baron Dalski), Filip Pławiak (Julian Ochocki), Dawid Ogrodnik (subiekt Mraczewski).

W tym roku widzowie zobaczą też serialową wersję powieści Bolesława Prusa. Tą zajmuje się reżyser "Kosa" Paweł Maślona. Główne role zagrają Tomasz Schuchardt i Sandra Drzymalska. Produkcja ma mieć sześć odcinków, ukaże się na platformie Netflix. 

Ewelina Kołaczek