Przyszła pełnia. A z nią pierwszy trailer horroru "Werwulf" Roberta Eggersa
To nie jest przypadkowa data: na nocnym niebie pełnia Księżyca, na ekranie premierę trailera rasowego horroru "Werwulf”. Najnowsze dzieło Roberta Eggersa sięga do średniowiecznych legend, a klimatyczne zdjęcia i dialogi w średniowiecznej angielszczyźnie mają jeszcze to uwiarygodnić. Premiera - tradycyjnie w święta Bożego Narodzenia.
Aaron Taylor-Johnson w horrorze "Werwulf", reż. Robert Eggers
Foto: mat. prasowe
Robert Eggers ma na koncie cztery pełnometrażowe fabuły: nagrodzona w Sundance "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii” (2015), nagrodzona w Cannes "Lighthouse” (2019), "Wiking" (2022) i "Nosferatu" (2024). To cztery filmy, w których, jak celnie zauważył jeden z krytyków, nie pojawia się ani jeden bohater, który mógłby uczciwie powiedzieć, że miał dobry tydzień. A zwiastun "Werwulfa" nie wskazuje na żaden przełom w tym trendzie.
Średniowieczne podania i przerażająca rzeczywistość
Informacja o fabule jest dość lakoniczna: XIII-wieczna Anglia, tajemnicze stworzenie grasuje po zamglonym hrabstwie, a lokalne podania stają się dla mieszkańców przerażającą rzeczywistością... I sam trailer nie zdradza wiele więcej - pokazuje Aarona Taylor-Johnsona w czasie przerażającej przemiany oraz przestraszonych wieśniaków.
Film wyrósł z czegoś, co można by nazwać obsesją zawodową Roberta Eggersa: jego długoletniej fascynacji folklorem i potworami. Tym razem sięgnął po średniowieczne kroniki opisujące wilkołaki, a żeby dodać filmowi autentyczności, dialogi napisał w języku staroangielskim wspomagany przez dwóch profesorów z Oksfordu. Jak widać, Eggers nie należy do ludzi, którzy cokolwiek robią po łebkach.
Dobrze się kreci w znanym towarzystwie
Na ekranie, obok przeobrażającego się Aarona Taylor-Johnsona widzimy m.in. Willema Dafoe, Lily-Rose Depp i Ralpha Inesona. To ekipa, która już zna Eggersa: Willem Dafoe to jego stały współpracownik od czasów "Latarnika", Taylor-Johnson i Lily-Rose Depp grali w "Nosferatu", kolei Ralph Ineson był jednym z filarów debiutanckiej "Czarownicy…". W obsadzie znaleźli się ponadto Jack Morris, Jan Bijvoet, Ritchi Edwards i Bodhi Rae Breathnach.
Zobaczmy, jak za dawnych lat
Pierwotnie Eggers planował nakręcić "Werwulfa” w czerni i bieli, jednak ostatecznie z tego zrezygnował. Ale żeby osiągnąć zamierzony efekt wizualny, w fotografię barwną produkcja wbudowała strukturę ziarna typową dla czarno-białej taśmy. Ponadto film jest nakręcony jest na taśmie 35mm w formacie Super 35 i będzie wyświetlany w bliskim kwadratu współczynniku kształtu 1.37:1. Krótko mówiąc: "Werwulf” będzie wyglądał jak film z innej epoki - celowo i z premedytacją.
Premiera zaplanowana jest na 25 grudnia 2026 roku. Bo widzowie najwyraźniej lubią spędzać Boże Narodzenie w towarzystwie czegoś, co ich przeraża.
Piotr Radecki