Nieśmiała Julianne Moore w czarnej komedii Jesse’ego Eisenberga. Trailer
Jesse Eisenberg po oscarowym "Prawdziwym bólu" powraca jako reżyser. "The Debut" to jego trzeci film - czarna komedia o zwykłej, nieśmiałej gospodyni domowej (w tej roli Julianne Moore), która dostaje epizodyczną rolę w musicalu granym w lokalnym teatrze i przechodzi niezwykłą przemianę…
Julianne Moore w filmie "The Debut", reż. Jesse Eisenberg
Foto: mat. prasowe
Mona Friedman (Julianne Moore) to nieśmiała, niepozorna gospodyni domowa, która nie śpiewała publicznie "od czasów szkolnego chóru kościelnego”. Kiedy przypadkowo zostaje obsadzona w epizodycznej rólce w lokalnym spektaklu teatralnym, coś w niej pęka - i zaczyna się przemiana. Z cichej statystki staje się obsesyjną aktorką, gotową za wszelką cenę bronić artystycznej integralności swojej niewielkiej rólki. A to oznacza konflikt z reżyserem (Paul Giamatti)...
Gdzie kończy się pasja a zaczyna obsesja…?
"The Debut” jest porównywany do "Whiplasha", tyle, że rozgrywa się w realiach teatru amatorskiego. Tu także pojawia się pytanie, gdzie kończy się pasja, a zaczyna obsesja. I od razu jedno zastrzeżenie: film, choć osadzony jest w świecie teatru muzycznego, nie jest stricte musicalem.
W "The Debut” oprócz Julianne Moore i Paula Giamattiego pojawiają się m.in. Cara Buono, Craig Bierko, Bernadette Peters, Halle Bailey. Jest też sam Jesse Eisenberg - tym razem jednak w epizodycznej roli. Można powiedzieć, że jakby odwrócił hierarchię z poprzednich filmów, gdzie to on był na pierwszym planie.
"The Debut" to trzeci pełnometrażowy film Eisenberga jako reżysera, po debiutanckim "When You Finish Saving the World" (2022) i oscarowym "Prawdziwym bólu" (2024). On również jest autorem oryginalnego scenariusza. Za zdjęcia odpowiada Drew Daniels, który wcześniek kręcił m.in. "Anorę" i "Red Rocket", a muzykę skomponował Emil Mosseri znany m.in. z "Minari" i "Dobrych nieznajomych".
Festiwalowa premiera jesienią, a w perspektywie - Oscary
Premierę planowana jest jesienią - według nieoficjalnych informacji w grze są festiwale w Telluride i Toronto. Studio A24 zaczyna też budować wokół "The Debut" kampanię oscarową, choć niekoniecznie jest to ich faworyt. Wymieniane są jeszcze inne produkcje: "Club Kid" Jordana Firstmana, "Misty Green?" Chrisa Rocka, "Primetime" Lance'a Oppenheima i "The Riders" Edwarda Bergera.
Sam Eisenberg ma na koncie aktorską nominację do Oscara za rolę Marka Zuckerberga w "The Social Network" Davida Finchera oraz nominację za scenariusz oryginalny do "Prawdziwego bólu”. "The Debut" pokaże, czy droga od obsesyjnego programisty do obsesyjnej aktorki-amatorki to droga do sukcesu.
Piotr Radecki