Tam naprawdę warto być: 36. Malta Festival startuje już w niedzielę

Tegoroczna, 36. już edycja Malta Festival startuje już w niedzielę, 21 czerwca. To jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Europie Środkowo-Wschodniej, nic więc dziwnego, że Agnieszka Obszańska rozmawiała o festiwalu z jego dyrektorką artystyczną, Agatą Kołacz.

Tam naprawdę warto być: 36. Malta Festival startuje już w niedzielę

Agnieszka Obszańska

Foto: Polskie Radio

Spektakle, performanse, koncerty, spotkania z twórcami, warsztaty, dyskusje oraz seanse filmowe - to wszystko czeka na uczestników 36. Malta Festivalu. Wydarzenie, w którym weźmie udział ponad 500 artystek i artystów z 20 krajów, odbędzie się w dniach 21-28 czerwca w Poznaniu. Trójka jest patronem medialnym wydarzenia. 


Dialog dwojga ludzi, dialog dwóch pokoleń

"Dystans" Tiago Rodriguesa to intymna opowieść o relacji ojca i córki, osadzona w realiach niepokojąco bliskiej przyszłości. Jest rok 2077. Świat zmaga się z katastrofą klimatyczną, a ludzkość żyje już na dwóch planetach - Ziemi i Marsie. Ojciec i córka są od siebie oddzieleni ogromną odległością i próbują odnaleźć się w rzeczywistości, która przestaje być wspólna. Rodrigues opowiada o miłości, odpowiedzialności i międzypokoleniowym napięciu, zadając pytanie o to, jak bardzo przyszłe pokolenia będą jeszcze w stanie zrozumieć tych, którzy przyszli przed nimi - i co dzieje się z bliskością, gdy dystans przestaje być tylko fizyczny.


- Thiago Rodrigues to wspaniały artysta portugalski, obecnie żyjący we Francji gdzie zarządza Festival d’Avignon. Kilka jego spektakli podróżowało już po Polsce, za każdym razem rozbudzając miłość do teatru każdego, kto ten spektakl zobaczył. Rodriguez tworzy najbardziej ludzki, bliski teatr na świecie i ten, który zobaczymy na Malcie też taki jest. To opowieść o miłości rodzicielskiej i o wolności. Miłości, którą można sobie dać, ale czasami trudno sobie ją wypracować - opowiada rozmówczyni Agnieszki Obszańskiej. - Mówię o miłości rodzicielskiej i momencie, kiedy zaczynamy samodzielnie żyć, a ta osoba zostaje w miejscu, w którym była i musi nadać swojemu życiu nowy sens. To spektakl, który pokazuje, jak pięknie można się nie zgadzać. I że argumenty obu stron mogą mieć rację, i daje to przyzwolenie - tłumaczy.

Ciało, jako narzędzie relacji – z innymi, z przestrzenią, czasem

"This resting, patience" Ewy Dziarnowskiej to jedno z najgłośniejszych doświadczeń współczesnej sceny performatywnej, po raz pierwszy prezentowane w Polsce. Trzygodzinny spektakl choreograficzny, balansujący pomiędzy performansem a instalacją, od premiery w berlińskim Sophiensæle krąży po najważniejszych festiwalach i scenach tańca w Europie.

To spektakl bez wyraźnego początku i finału. Zamiast zamkniętej narracji dostajemy proces, w którym relacja między tancerkami, a widzami buduje się poprzez bliskość i uważność. Granica między sceną a publicznością stopniowo się rozluźnia, a taniec przestaje być widowiskiem oglądanym z bezpiecznej odległości. Ciało staje się tu narzędziem relacji - z innymi, z przestrzenią i z własnym doświadczeniem czasu.

- Bardzo się cieszę bo naprawdę widać że pierwszym towarem eksportowym polskiej kultury staje się taniec Ewa Dziarnowska jest Polką ale zdecydowała się na karierę w Berlinie. Spektakl, który sprowadzamy, miał premierę właśnie tam w 2024 roku i od tej pory jeździ po całej Europie. W Polsce pokazujemy go jako pierwsi. Osobom niepocieszonym, że ten spektakl jest już wyprzedany - co jest naszą wielką radością – powiem na otarcie łez, że jesienią, w październiku, będzie pokazywany także w Warszawie - zapowiada Agata Kołacz.

 Całej rozmowy można wysłuchać »TUTAJ«.


Piotr Radecki