Zabójstwo w Białej Podlaskiej. "Mokra robota zlecona przez Putina"

W Białej Podlaskiej zastrzelono artystę Siemiona Skrepeckiego, krytyka prezydenta Rosji. Były szef Agencji Wywiadu płk Andrzej Derlatka podkreślił w Trójce, że "tego typu mokra robota jest zlecana przez Putina" i on sam "autoryzuje tego typu ataki".

Zabójstwo w Białej Podlaskiej. "Mokra robota zlecona przez Putina"

Władimir Putin

Foto: Rex Features/East News/ Alexander Kazakov/Kremlin Pool

Płk Andrzej Derlatka i prof. Władimir Ponomariow gośćmi Agnieszki Laskowskiej (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • 15 czerwca w Białej Podlaskiej został zastrzelony rosyjski bloger i satyryk o pseudonimie Siemion Skrepecki
  • Jak ustaliły służby, podszedł do niego mężczyzna, który oddał w jego kierunku dwa strzały. Gdy pokrzywdzony upadł, sprawca oddał kolejne strzały i uciekł
  • Tę sprawę w "Pulsie Trójki" komentowali prof. Władimir Ponomariow i płk Andrzej Derlatka

 OGLĄDAJ. Płk Andrzej Derlatka i prof. Władimir Ponomariow gośćmi Agnieszki Laskowskiej

Według płk Andrzeja Derlatki zabójca Rosjanina działał w sposób charakterystyczny dla rosyjskich służb. - Na razie nie mamy żadnych wskazówek co do tego, kto to był. Natomiast wszystko wskazuje na profesjonalne działanie, na zawodowego zabójcę, który chciał zabić skutecznie - powiedział gość radiowej Trójki.

Jak zaznaczył, tego typu sposób postępowania zna ze szkoleń, które miał w Stanach Zjednoczonych, gdzie akurat o takim rodzaju zabijania mówiono w kontekście działania rosyjskich służb specjalnych. - Strzelano w korpus człowieka co najmniej trzema strzałami i dodatkowo - żeby upewnić się, że tego człowieka się zabiło - strzelało się w głowę. Są to tak zwane strzały kontrolne. Chodzi o to, aby mieć absolutną pewność, że ofiara nie żyje. Jest to typowe działanie rosyjskich służb specjalnych - powiedział. - Oczywiście w tym przypadku są pewne wskazówki, świadczące o tym, że on otrzymywał pogróżki przed zamachem, ze strony czeczeńskiej. Ten rodowód czeczeński nie musi być prawdą. To mogło być pisane w Moskwie - dodał.

Płk Andrzej Derlatka i prof. Władimir Ponomariow gośćmi Agnieszki Laskowskiej (Puls Trójki)
14:19
+
Dodaj do playlisty
+

Zabójstwo w Białej Podlaskiej. Polskie służby proponowały ochronę

Były szef Agencji Wywiadu podkreślił również, że o pogróżkach wiedziały polskie służby i zaoferowały opozycjoniście stosowną ochronę. - On odmówił. Uważał, że w tym małym miasteczku, na pograniczu wschodnim Polski, jest bezpieczny. Nie przypuszczał, że jest tak ważny, że Putin chce go zamordować. Otóż tego typu mokra robota jest zlecana przez Putina. On autoryzuje tego typu ataki. To są działania najbardziej ryzykowne politycznie, więc decyzję podejmuje osobiście Putin. Ale skoro opozycjonista odmówił pomocy ze strony polskich służb, trzeba było go dyskretnie chronić - powiedział płk Andrzej Derlatka. 

Gościem audycji był także mieszkający w Polsce, wraz z rodziną, rosyjski opozycjonista prof. Władimir Ponomariow. W przeszłości on i jego żona byli częścią rosyjskiej administracji państwowej - zajmowali ministerialne stanowiska. Natomiast syn Ponomariowa był rosyjskim deputowanym.

- W Polsce nasza rodzina znajduje się pod szczególną opieką polskich służb specjalnych. W związku z tym nie odczuwamy takiego dużego niebezpieczeństwa. Ale muszę powiedzieć, że ja przeżyłem szok jeszcze za czasów, kiedy był zabity Niemcow. Stało się to mniej więcej tym samym sposobem, którym teraz zabito Skrepeckiego - podkreślił Ponomariow.

Jak zaznaczył, jego rodzina "przeżyła drugi szok", kiedy był zamach na ich syna w Ukrainie. - Działo się to przy pomocy rosyjskich dronów - przypomniał gość radiowej Trójki.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Agnieszka Laskowska
Opracowanie: Robert Bartosewicz