"Poeta piosenki", dziennikarz, satyryk. Rafał Bryndal w Trójce
- Najbardziej lubię, gdy mówią o mnie, że jestem tekściarzem. Czasami mówią, że jestem poetą piosenki. Najbardziej lubię pisać teksty. Potem - dziennikarzem. Ostatnio mniej jestem satyrykiem - tak mówił sam o sobie. Gościem Wojciecha Zawioły w audycji "Ludzie" był Rafał Bryndal.
Rafał Bryndal był gościem Wojciecha Zawioły w audycji "Ludzie"
Foto: Aliaksandr Valodzin/East News
Gościem Wojciecha Zawioły w audycji "Ludzie" był Rafał Bryndal - dziennikarz, satyryk, autor piosenek. - Najbardziej lubię, gdy mówią o mnie, że jestem tekściarzem. Czasami mówią, że jestem poetą piosenki. Najbardziej lubię pisać teksty. Potem - dziennikarzem. Ostatnio mniej jestem satyrykiem, bo nie mam takiego programu, ale niektórzy nawet mówią, że jestem tancerzem przez moje doświadczenie w pewnym programie. Chyba mam twórcze ADHD i dlatego bez przerwy szukam nowych wyzwań. Jestem niespokojnym duchem, ciągle próbuję znaleźć alibi na życie - mówił gość Trójki.
Posłuchaj audycji Trójki:
Rafał Bryndal w Trójce
Kiedy Rafał Bryndal zaczął tworzyć teksty piosenek? - Byłem bardzo wstydliwym chłopcem i szukałem jakiegoś takiego sposobu, żeby wyrazić siebie. W tym świecie nie mogłem niczym zaimponować, to sobie pisałem w zeszytach takie grafomańskie jeszcze wtedy, rymowanki. Czasami były gorsze, czasami lepsze - wspominał gość Trójki.
Tekst Rafała Bryndala wykorzystał zespół muzyczny jego młodszego brata. - Wyrywali mi te kartki (z tekstami - red.). Potem przyszedłem do klubu i widzę, że wychodzą na scenę i śpiewają moje teksty. To było coś niesłychanego. Oczywiście to mnie dowartościowywało niesamowicie i sprawiało, że poczułem, że to jest fajna pasja, która może sprawić, że życie wtedy będzie bardziej atrakcyjne - mówił Bryndal.
- Wszystkie piosenki powstają tak, że ja piszę tekst, a kompozytorzy, którzy ze mną współpracują, tworzą muzykę. (...) Często jest tak, że pisząc tekst, mam rytm. Uwielbiam, jak wszystko ma rytm - nawet, gdy pisze się prozą. Całe życie twoje musi mieć rytm - dodał.
"Satyra to obrona"
Rafał Bryndal opowiedział też, jak w jego życiu znalazła się satyra. - Satyra to taka obrona. Byłem bardzo zakompleksiony, od wczesnej młodości miałem kłopoty z cerą - trądzik różowaty. (...) Sarkazm i satyra były jak maska - mówił gość Trójki. - Cieszę się, że mówię otwarcie o tym i nie kryję, że miałem z tym problem. Dzięki temu ludzie mogą do mnie trafić i zapytać, jak sobie z tym radzić - powiedział.
- Drugą sprawą, która jest bardzo istotna, to to, że dziesięć lat temu przestałem pić alkohol. (...) Od tego czasu jest o wiele lepiej w życiu. Będę namawiał każdego. Mam kolegów, którzy poszli moim śladem albo ja poszedłem ich śladem i się wspieramy - przyznał Rafał Bryndal.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. Można znaleźć ją TUTAJ.
Ewelina Kołaczek