"Porucznik Cieślik i kosmici". Absurdalno-sentymentalna wycieczka w czasy PRL-u

Premiera na "Trójkowej Scenie Teatralnej"! Już w najbliższą sobotę, 13 czerwca, po godz. 19 będzie można wysłuchać sztuki "Porucznik Cieślik i kosmici" Dariusza Rzontkowskiego. I właśnie z autorem słuchowiska Agnieszka Szydłowska rozmawiała w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".

"Porucznik Cieślik i kosmici". Absurdalno-sentymentalna wycieczka w czasy PRL-u

Agnieszka Szydłowska

Foto: Cezary Piwowarski / Polskie Radio

"Porucznik Cieślik i kosmici" rozgrywa się w latach 70. XX wieku, w czasach PRL-u. Przeciwniczką tytułowego bohatera jest kamandir Nina Grażdienko, mentalistka z Tajnego Ośrodka Pozazmysłowego który powstał oczywiście w Leningradzie. Jak zapowiada autor, słuchowisko ma się odwoływać do czarnej komedii, pastiszu oraz filmu "Hydrozagadka" z jego elementami absurdalnego humoru.


Niezwykłe doświadczenie z reżyserią w Teatrze Polskiego Radia

"Porucznik Cieślik i kosmici" to już trzecia przygoda Dariusza Rzontkowskiego z Teatrem Polskiego radia. Oczywistym wydaje się pytanie o specyfikę pisania dla takiego medium.  

- To w ogóle jest niesamowita sytuacja, kiedy usiłuje się dźwiękiem opowiedzieć obraz. Trzeba więc stosować dużo trików i sposobów, by zabrać ludzi właśnie w taką przestrzeń wyobraźni - odpowiada Trójkowy gość, wspominając przy okazji swoją jednorazową przygodę z reżyserowaniem sztuki w Teatrze Polskiego Radia. - Byłem absolutnie zaskoczony tym, że można tylko raz powiedzieć tekst. W zasadzie nie ma żadnych dubli! Ci wszyscy aktorzy, którzy się tam zebrali, żeby nagrać słuchowisko, mówili swoje kwestie i pędzili… Kiedy skończyło się nagranie, długo stałem osłupiały: chciałbym coś powtórzyć, coś zmienić, a tu artyści pokiwali mi ręką na pożegnanie i tak się skończyła moja przygoda reżyserska ze słuchowiskiem - opowiada.

- Natomiast sposób w jaki ci panowie i panie nagrali to słuchowisko oraz realizacja, to to było mistrzostwo świata! Wszystko "na setkę" przez to, że artyści byli niesamowici zdolni i doświadczeni i potrafili w kilka sekund zrozumieć intencje bohaterów i dobrze je przekazać, równie dobrze się przy tym bawiąc. Było więc to super doświadczenie i pomyślałem sobie, że gdyby tak można było kręcić filmy, to mielibyśmy więcej treści do oglądania - dodaje.

Dźwiękowa wersja starego komiksu

"Porucznik Cieślika i kosmitów" wymagał na początku pewnej korekty, gdyż pomysł rozsadzał ramy czasowe i zdecydowanie przekraczał możliwości Polskiego Radia. Głównym bohaterem słuchowiska jest Jerzy Yorgi Cieślik. To nawiązanie do serii komiksów "Yorgi" rysowanych przez Jerzego Ozgę: Dariusz Rzontkowski był autorem scenariusza.

- Główną historię, opowiedzianą za pomocą komiksu spróbowałem przerobić się na słuchowisko dźwiękowe. Musiałem zredukować liczbę bohaterów ale sam plot i to, co było najbardziej czarujące w tym PRL-u, starałem się przenieść do komiksu dźwiękowego. Bo będąc w PRL-u z ogromną zazdrością i pragnieniem patrzyło się na Zachód czy dobra konsumpcyjne, oferowane za granicą. A porucznik Cieślik odwiedza Pewex, gdzie takie artykuły można nabyć - tłumaczy rozmówca Agnieszki Szydłowskiej. - Teraz, po wielu, wielu latach, kiedy patrzymy na to wszystko z innej perspektywy (…) tęskni się za tym PRL-em, kiedy, jak to się mówiło "wszyscy po równo nie mieli niczego"… - wskazuje.

Całej rozmowy można wysłuchać »TUTAJ« i »TUTAJ«.

Piotr Radecki