Zmieniona ramówka i audycje specjalne. 4 czerwca w Trójce
Od pierwszych, częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku minęło 37 lat. W Polsce, która potem nastała, wychowały się już dwa pokolenia. Dzień Wolności i Praw Obywatelskich obchodzony właśnie 4 czerwca to doskonała okazja, aby spojrzeć na tamte wybory z perspektywy lat, z różnych punktów widzenia, zastanowić się, jak dzisiaj są odbierane. I porozmawiać o nich "Przy stole", w audycji "Przy stole".
Małgorzata Niezabitowska gościnią Renaty Grochal w audycji specjalnej "Przy stole"
Foto: PAP/Tytus Żmijewski
W czwartek, 4 czerwca, Trójka zmienia swoja ramówkę. Jak już wcześniej przy takich okazjach pojawią się kolejne wydania audycja "Przy stole". W ich trakcie dziennikarze Trójki rozmawiają ze swoimi gośćmi o ważnych sprawach - w tym wypadku o tym, co się wydarzyło 4 czerwca 1989 roku, jakie to miało znaczenie dla Polski, jak oni to odbierają teraz, z perspektywy lat.
Kobiety przy Okrągłym Stole
I tak, tuż po godz. 10 rozpocznie się audycja "Przy okrągłym stole" prowadzona przez Renatę Grochal. Dodane sowo "okrągły" w tytule jest znamienne i ważne, gdyż gościniami będą kobiety czasów przełomu: Małgorzata Niezabitowska, Barbara Labuda i Grażyna Staniszewska. A porozmawiają m.in. o tym, jak zmieniła się Polska od pamiętnego 1989 roku i pierwszych, nie w pełni wolnych wyborów, które przyniosły nam zmianę systemu politycznego? Czy Okrągły Stół to już jedynie muzealny eksponat czy jednak jesteśmy w stanie rozmawiać ze sobą mimo skrajnie różnych poglądów? Oraz, last but not least, dlaczego przy Okrągłym Stole były tylko dwie kobiety?
- W ogóle tego wątku niedoreprezentacji kobiet nie było podczas obrad Okrągłego Stołu: nie pamiętam, żebyśmy w którymkolwiek momencie się tym zajmowali. To osoby takie, jak Basia Labuda cały czas dbały o to, żeby kobiety się pokazywały, żeby było więcej kobiet. Natomiast w czasie samych obrad zajmowaliśmy się, jakkolwiek by to górnolotnie brzmiało, Polską. Zajmowaliśmy się sytuacją całego społeczeństwa - mówi Grażyna Staniszewska. - I to było kluczowe: czy uda się wyjść z tej zapaści i z tego dreptania w jednym miejscu. Bo przynajmniej ja miałam takie poczucie, że tamta strona i my drepczemy w miejscu i nie możemy przeskoczyć jakiejś niewidzialnej bariery. I mimo wszystko, dzięki tym wyborom, udało się to przeskoczyć. Ta wysoka wygrana była dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ale też podniosła mnie na duchu, że warto było. I ważne jest to, co teraz w tym zrobimy tym zaufaniem społecznym - wspomina.
Tomek Lipiński: magiczne słowo "Centrala"
"Przy stole" prowadzone przez Michała Nogasia rozpocznie się po godz. 13.00. Redaktor do rozmowy zaprosił Tomka Lipińskiego, muzyka legendarnych formacji Tilt, Brygada Kryzys, i Izrael. Nic więc dziwnego, że rozmowa będzie dotyczyć nie doświadczeń tamtych dni, pojęcia wolności wtedy i dzisiaj, ale również muzyki i tworzenia w ogóle.
- Miałem taką zabawę sam ze sobą w czasach ponurego PRL. Kiedy długo czekałem na autobus, to tak sobie wyobrażałem, że wysyłam sygnał do centrali, a centrala przysyła mi autobus. (...) Centrala była słowem, które w tamtych czasach mówiło bardzo dużo. To był system centralnie zarządzany, sterowany, gospodarka była centralnie planowana. Gospodarczo Polska była właściwie jedną wielką korporacją, która dzieliła się na centrale. I to było magiczne słowo - opowiada Lipiński w rozmowie z Michałem Nogasiem. - Nie wiem, jak mi się to wszystko złożyło ostatecznie w ten tekst, bo ten cały proces pisania tekstów jest dość tajemniczy. Nagle skądś, nie wiadomo skąd, pojawia się jakiś pomysł i nie wiadomo właściwie dlaczego. Bob Dylan, zapytany kiedyś o jedną ze swoich piosenek, powiedział: "No tego się nie da usiąść i napisać, i wymyślić. To jest tajemnica. Nie wiadomo, jak się dzieje". Ja nie potrafię tak intelektualnie opisać, prześledzić tego procesu, bo z niczego nagle przychodzi ci do głowy coś, co się dzieje. Układasz to później oczywiście - przyznaje.
Historyczna data, która jest obietnicą
Wieczorną odsłonę audycji "Przy stole" od godz. 21 prowadzi Paulina Wilk. Do rozmowy zaprosiła Wiktorię Jędroszkowiak z projektu Młode Głowy, założycielkę Fundacji Jutropol, Kacpra Nowickiego, założyciela Fundacji Varia Posnania i działacza politycznego Wspólnego Jutra, a także filozofa i myśliciela Karola Grabiasa z "Więzi". W kontekście audycji ważne jest, że wszyscy należą do pokolenia urodzonego już przełomie ustrojowym i wszyscy aktywnie troszczą się o to, w jakim kraju żyjemy. Jak młodzi patrzą na płonący od kryzysów i spolaryzowany kraj? Jak na obecnej sytuacji w Polsce zaważyły decyzje podjęte przez polityków podczas transformacji ustrojowej? Jak więc z ich perspektywy wygląda 4 czerwca 1989 roku?
- Dla mnie, jako dla osoby urodzonej w 2001 roku, jest to zdecydowanie data historyczna. Niemniej, poprzez działalność społeczną mam na pewno bardzo duży związek emocjonalny z Solidarnością. I myślę że jest to dla mnie coś ważnego jako zjawisko, jako ruch społeczny, jako te różne warstwy dotyczące Solidarności, którym przyglądamy się od ostatniej dekady, czyli np. roli kobiet w tym ruchu. To są rzeczy, które od nastoletniości bardzo mnie ekscytowały - tłumaczy Wiktoria Jędroszkowiak. - I (…) to jest to super fajne, że my, jako Polska, mamy tak ogromny ruch społeczny, który wywołał taką wielką zmianę. To jest dla mnie ważne nie tylko na poziomie istotnej daty, którą trzeba było zapamiętać na kartkówkę w gimnazjum. Myślę, że to była jedna z pierwszych dat, która była swojego rodzaju obietnicą - stwierdza.
Piotr Radecki