100 lat temu urodziła się Marilyn Monroe. Hollywood świętuje jubileusz gwiazdy
Hollywood uczci setną rocznicę urodzin Marilyn Monroe. 1 czerwca rozpoczyna się tam cykl wydarzeń upamiętniających ikonę kina. Świat chciał widzieć w niej jedynie piękną, naiwną blondynkę. Jednak za fasadą hollywoodzkiego mitu kryła się zupełnie inna Marilyn Monroe: wrażliwa kobieta i nienasycona czytelniczka
Marilyn Monroe
Foto: Collection Christophel/East News
1 czerwca, dokładnie w setną rocznicę urodzin Marilyn Monroe, przed Chinese Theatre, gdzie zostały uwiecznione odciski dłoni aktorki, fani odśpiewają "Happy Birthday" nawiązując do jej wykonania tej piosenki dla prezydenta Johna F. Kennedy’ego. W tym miejscu, które jest też symbolem złotej ery Hollywood i dużą atrakcją turystyczną, zostanie złożonych sto róż.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- "Trójkowo, filmowo" prosto z Tarnowskiej Nagrody Filmowej
- Trójka na 23. Millennium Docs Against Gravity 2026
Aukcja pamiątek po Marilyn Monroe
Z okazji rocznicy urodzin Marilyn Monroe na aukcji zostaną wystawione między innymi szminka aktorki, jej ubrania oraz zdjęcia. Ponad sto pamiątek po Marilyn Monroe zostanie sprzedanych w ramach trwającej miesiąc serii aukcji pamiątek pod nazwą "Miesiąc Legend Hollywood".
Świat chciał widzieć w niej jedynie piękną, naiwną blondynkę. Jednak za fasadą hollywoodzkiego mitu kryła się zupełnie inna Marilyn Monroe - wrażliwa kobieta i nienasycona czytelniczka, która w swojej prywatnej bibliotece zgromadziła ponad 400 wybitnych dzieł.
Gwiazda namiętnie czytająca
Gdy amerykańska fotoreporterka, Eve Arnold, uchwyciła w kadrze Marilyn Monroe na placu zabaw, czytającą "Ulissesa” Jamesa Joyce'a, sceptycy uznali to za tani chwyt marketingowy i próbę pozowania na intelektualistkę. Tymczasem dla aktorki książka nie była jedynie modnym dodatkiem. Ślady ołówka na marginesach jej prywatnych egzemplarzy do dziś stanowią dowód na to, że z autorami prowadziła dialog. Kiedy zmarła w sierpniu 1962 roku, miała w domu ponad 400 książek.
Jakie książki czytała najsłynniejsza blondynka? Można powiedzieć, że Monroe czytała niemal wszystko, co wpadło jej w ręce: od klasyki, po psychologię i filozofię. W jej księgozbiorze widniały takie tytuły, jak: "W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta, "Pani Bovary” Gustave’a Flauberta, "Zbrodnia i kara” oraz "Bracia Karamazow” Fiodora Dostojewskiego czy dzieła Antoniego Czechowa. Marilyn namiętnie czytała też amerykańskich autorów, jak F. Scotta Fitzgeralda ("Wielki Gatsby", "Czuła jest noc”). W jej bibliotece znalazły się również tytuły Alberta Camusa czy Zygmunta Freuda.
Marilyn cierpiała z powodu kompleksu braku wykształcenia
Biografowie aktorki zwracają uwagę, że Marilyn cierpiała na ogromny kompleks braku formalnego wykształcenia. Jej czytelnicza pasja była więc świadomym wyborem, głęboką potrzebą samokształcenia. Kiedy nie kręciła filmów, uczęszczała na wieczorowe zajęcia z literatury i historii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles.
Marylin Monroe została znaleziona martwa 5 sierpnia 1962 roku w swoim domu w Los Angeles. Sekcja zwłok wykazała, że artystka przedawkowała środki nasenne, które zmieszała z dużą ilością alkoholu. Miała 36 lat.